Strona główna - Oferta Centrum - Warsztaty/wyjazdy - Kim jesteśmy - Kontakt - Mapa Strony

"Zobacz - w małym żołędziu drzemie potężny dąb, z niepozornego jajka wykluwa się piękny ptak. Pamiętaj, że w najwznioślejszej wizji twojej duszy zawsze rodzi się Anioł... Marzenia są nasionami rzeczywistości, więc rozsiewaj je świadomie i mądrze"
 
Tanatoterapia - Artykuły

Artykuły
"Po obu stronach życia" Sebastian Minor
"Jak przyspieszyć realizację marzeń dzięki śmierci?" Tomasz Kaczmarzyk
"Tanatoterapia" (Thanatotherapy) Vladimir Baskakov
"Przeżycia z pogranicza śmierci, a zmiana psychologicznego funkcjonowania jednostki" M. Aleksiejuk
 
 

(strona 1, 2, 3)

"Przeżycia z pogranicza śmierci, a zmiana psychologicznego funkcjonowania jednostki. Studium przypadku"
(fragmenty pracy magisterskiej - Instytut Psychologii Stosowanej UJ, Kraków 2010)
Mariusz Aleksiejuk

Doświadczenia z pogranicza śmierci i ich wpływ na ludzkie życie - tak pokrótce można scharakteryzować to, o czym mowa w niniejszej pracy. O przeżyciach z pogranicza śmierci (z ang. Near Death Experience) słyszał już prawie każdy. Doświadczenie to stało się powszechnie znane głównie za sprawą książki Raymonda Moody’ego „Życie po życiu”, wydanej po raz pierwszy w 1975 roku. Jej polskie tłumaczenie po raz pierwszy pojawiło się w roku 1979. Dla wielu ludzi był to wówczas temat nowy, wzbudzający żywe zainteresowanie, czy wręcz sensację. Wielu traktowało książkę Moody’ego jako swoisty dowód
na naszą dalszą egzystencję po śmierci ciała.
Czy tak jest w istocie? Zależy to od indywidualnego podejścia. Jest to uzależnione w dużej mierze
od tego, co uznamy za dowód, od stopnia naszego krytycyzmu, jak też otwartości na nową wiedzę.
Wielu naukowców próbowało przypisać te doświadczenia określonym procesom w mózgu i dostarczyć dowodów na to iż nie są niczym więcej, aniżeli tylko jego produktem. Wiele osób, które nie miały takich
doświadczeń, a zetknęły się z wieloma relacjami o nich, są osobiście przekonane o ich autentyczności
i realności. Ci zaś, którzy mieli takie doświadczenia, nie wątpią w najmniejszym stopniu w ich realność. Jak jest naprawdę? Mimo upływu ponad trzydziestu lat od czasu, gdy zaczęto się żywo interesować tym tematem, nadal nie mamy stuprocentowo pewnej odpowiedzi na jedno z podstawowych pytań dotyczących NDE. Żadna ze stron toczącej się debaty, nie była, jak dotychczas, w stanie dowieść swoich racji. Nie potrafimy w dalszym ciągu powiedzieć, czym są przeżycia z pogranicza śmierci, przedstawiając „twarde” dowody na to, że w istocie „są właśnie tym, a nie czym innym”.

Wiemy jednak, że te doświadczenia wywierają ogromny wpływ na ludzkie życie i już sam ten fakt wydaje się jednym z najbardziej fascynujących aspektów fenomenu NDE. Te charakterystyczne zmiany w funkcjonowaniu człowieka po takim doświadczeniu były opisywane przez wielu badaczy.

Wielu ludzi, którzy przeżyli NDE przestaje bać się śmierci. We współczesnej tanatopsychologii lęk przed śmiercią jest rozumiany jako zjawisko wielowymiarowe i wielopoziomowe. Nie wystarcza już nam stwierdzenie „nie boję się śmierci”, gdyż wiemy, że ludzki stosunek do niej jest o wiele bardziej skomplikowany, niż wcześniej próbowano to opisać. Nie mamy zbyt wielu danych o tym, jak wygląda struktura lęku tanatycznego u tych, którzy doświadczyli NDE. Stanowi to zatem otwarty i niezwykle
żyzny grunt dla rozwoju dalszych badań na ten temat.

Mówiąc o zmianach, jakie pociąga za sobą przeżycie NDE, podkreśla się również wzrost znaczenie miłości. Nie mamy tu jednak na myśli „zwykłej” ludzkiej miłości, miłości rodzicielskiej, czy też miłości partnerskiej. Powracającym z „tamtej strony” chodzi o niezwykle szczególny jej rodzaj, który można próbować scharakteryzować w znanych nam terminach jako niezwykle głębokie współczucie, empatia wobec każdej żyjącej istoty.

Ponadto większość ludzi nabywa „tam” niezwykłej wręcz harmonii. Od momentu swego przeżycia NDE czują bardzo głęboką, duchową łączność z całym istnieniem we wszechświecie. Ich życie nabiera dla nich głębokiego sensu i znaczenia. Zaczynają też bardziej doceniać wartość wiedzy i nauki.

Często obserwuje się też niezwykłe przemiany osobowościowe. Osoby, które były wcześniej porywcze, stają się wyjątkowo łagodne i empatyczne w stosunku do innych. Takie głębokie przemiany osobowościowe nierzadko pociągają za sobą również niemałe trudności w ponownym przystosowaniu się do życia. Zmieniają się, nierzadko o przysłowiowe sto osiemdziesiąt stopni, relacje z bliskimi
i znajomymi, tak, że również ci ostatni jednogłośnie stwierdzają, że mają do czynienia z „innym” człowiekiem.

Niezwykle ważną sprawą jest też „rozwój duchowy” tych osób. Same jednak nie uważają się zazwyczaj za osoby szczególnie rozwinięte czy rozwijające się. Wręcz przeciwnie, unikają jakiegokolwiek wartościowania ludzi na tej płaszczyźnie. Jest jednak faktem, że osoby, dla których ta sfera życia nie miała większego znaczenia do czasu przeżycia NDE, wyraźnie zwracają się ku duchowym aspektom naszej egzystencji.

Wszystkie, zarówno te przytoczone wyżej w skrócie, jak i inne, opisane dokładniej w kolejnych rozdziałach pracy, aspekty przemian po przeżyciach NDE mają zazwyczaj głęboko pozytywny wymiar. Pozytywny z punktu widzenia oceny etycznej. Fakt, iż znaczna większość ludzi po swoim NDE obiera bardzo zbliżony kierunek życiowy, wydaje się być niezwykle istotny. Daje to impuls dla głębszego zainteresowania się tym tematem.
Moody przytacza przykład pacjentki, która po tym, jak próbowała opowiedzieć o swej podróży przez tunel i spotkaniu ze Świetlistą Istotą, wzbudziła duży niepokój o stan swego zdrowia psychicznego wśród najbliższej rodziny i znajomych. Lekarz potraktował ją jeszcze gorzej. Oświadczył rodzinie, że majaczyła i miała halucynacje i skierował ją do szpitala dla umysłowo chorych na leczenie.
Wydaje się, że przy obecnym stanie wiedzy na temat NDE, nie dochodzi już do tak drastycznych przypadków. Niewątpliwie dokonał się na tym polu zauważalny postęp. Dziś, wielu ludzi, którzy wcześniej ukrywali przed innymi swoje przeżycia NDE, bojąc się uznania za psychicznie chorych, bądź
w najlepszym wypadku, niezrozumienia przez innych, mówią otwarcie o swoich doznaniach. Mają też dużo większą niż kiedyś możliwość skontaktowania się z innymi osobami, które czegoś takiego
doświadczyły, bądź przynajmniej przeczytania o tym. Dawniej zdarzało się, że osoba, która doświadczyła NDE, nigdy wcześniej o nim nie słyszała i mogła się nawet zastanawiać czy nie jest jedyną, której „taka przygoda” się przytrafiła.

Pomimo powyżej opisanych przemian, w dalszym ciągu nasza wiedza na temat NDE jest stosunkowo niewielka, a i ta którą mamy zdecydowanie niewystarczająco spopularyzowana. Celowe jest zatem dalsze jej wzbogacanie i poszerzanie. Prowadzenie badań na tym polu ma ogromne znaczenie nie tylko dla celów nauki, ale również, a może nawet przede wszystkim dla nas samych, dla pełniejszego zrozumienia naszej własnej natury.
Niniejsza praca w centrum zainteresowania stawia życie indywidualnych, pojedynczych osób, które miały tego rodzaju doznania i jest próbą stworzenia możliwie wszechstronnego opisu i analizy, która pozwoli na wyciągnięcie określonych wniosków.
Dalsze życie tych osób po ich przeżyciu nie wzbudza zazwyczaj już tak dużego zaciekawienia, jak samo ich doświadczenie. Wystarczy przyjrzeć się temu, jak wygląda zainteresowanie mediów takimi osobami. Ich uwaga skupia się częstokroć niemal całkowicie na samym doznaniu, na opowieści o „niezwykłej, sensacyjnej przygodzie” jaką przeżyli. Tym, jak wygląda ich dalsze życie i jakie nastąpiły w nim zmiany, zainteresowanie jest już dużo mniejsze. Jednym z celów tej pracy jest właśnie skupienie się na tym niedocenianym aspekcie – dalszym życiu tych osób. Jest to niewątpliwie rzecz ważna i potrzebna, która
często jest na marginesie całej debaty nad przeżyciami NDE.

W związku z przeżyciami NDE nasuwa się wiele pytań – pytań, na które z pewnością jeszcze przez długi czas nie będziemy potrafili udzielić w pełni satysfakcjonującej każdego odpowiedzi. Nie wiemy też, czy kiedykolwiek stanie się to możliwe. Śmierć od wieków stanowiła dla człowieka zagadkę. Była wielkim misterium, poza które ludzki rozum nie był w stanie sięgnąć. Czy przeżycia NDE rzucają jakieś światło na to czym jest śmierć? Czy dają jakieś pewne odpowiedzi na pytania dotyczące samego procesu umierania? Wydaje się, że jest to kwestią indywidualnej oceny każdego z nas.

W górę^