Strona główna - Oferta Centrum - Warsztaty/wyjazdy - Kim jesteśmy - Kontakt - Mapa Strony

"Zobacz - w małym żołędziu drzemie potężny dąb, z niepozornego jajka wykluwa się piękny ptak. Pamiętaj, że w najwznioślejszej wizji twojej duszy zawsze rodzi się Anioł... Marzenia są nasionami rzeczywistości, więc rozsiewaj je świadomie i mądrze"
 
Proza i wiersze Marka cz. I
 
Wiersze, Proza
Ewa Miłek
Alicja
UlotneMyśli
Ewa Sado
Marek
Indi 
 
 


Malleus maleficarum

Jeżeli na swojej drodze
spotkasz złego człowieka
bądź dla niego dobry
wyciągnij do niego rękę

albowiem najgorszą rzeczą
jaka może spotkać złego człowieka
(znacznie gorszą, niż 'chińska zemsta' -
zignorowanie go)
jest okazanie mu dobroci
jest okazanie mu zaufania
jest okazanie mu przyjaźni

Albowiem zły człowiek jest odporny na ataki
Zły człowiek jest przyzwyczajony do przemocy
i gwałt się gwałtem odciska

A jeżeli wmówisz złemu człowiekowi, że jest dobry,
uczynisz rzecz straszliwą:
obnażysz go,
stanie przed tobą bezbronny
jak ślimak, żółw czy inny skorupiak
pozbawiony pancerza
jak niewinne niemowlę

Ale musisz być silniejszy niż on
Twój duch musi zapanować nad jego duchem
Nie możesz okazywać słabości
Albowiem źli mają w pogardzie słabych

Trzeba być silnym, aby być prawdziwie dobrym
Aby być świadomie dobrym
Aby móc zło dobrem zwyciężać...

IC Kraków-Warszawa, 22.06.1995

* * *
 

Mysterium coniunctionis

Mianownik poszukuje Dopełniacza.
Nim stałem się Mianownikiem,
jakże często byłem Celownikiem (kulą w płot),
bądź Wołaczem (na puszczy).
Iluż chciało uczynić ze mnie Narzędnik (realizacji ich planów)
i jak często nachodziła mnie pokusa stania się Biernikiem
co to nie sieje,
nie orze,
nie daje,
a bierze...
lub zaskorupiałym (jak ślimak czy żółw) Miejscownikiem.
Ale gdy Mianownikiem się stałem,
poszukuję Dopełniacza,
gdyż droga do Kamienia Filozoficznego
wiedzie przez Mysterium Coniunctionis.
(uwaga: jak kto nie wierzy, niech poczyta Junga...)

Wenecja-Mestre, 16.05.2004

* * *
 

Małpa w kąpieli

Jesteśmy zanurzeni w rzeczywistości
i podlegamy ciągłym wpływom otoczenia.
Licho (Szatan?) nie śpi
i nam też spać nie daje
(tylko zły śpi spokojnie...).
Każdy z nas jest małpą w kąpieli.
Jeżeli nie chcemy się sparzyć
(jak nasza antenatka z bajki Fredry)
winniśmy się zachowywać jak nasze kuzynki z Nikko:
trzy małpki,
z których pierwsza zasłania uszy
by nie słyszeć podszeptów Złego,
druga - usta
by nie mówić Złych Rzeczy
a trzecia - oczy
by nie patrzeć na Zło.
A wtedy - w dowolnej (nawet siarczanowej) "kąpieli cieplnej"
będziemy się czuli jak Ryby w Wodzie
i dane nam będzie
pomóc staruszkom zejść po stromych stopniach świątyni
i otrzymać od nich błogosławieństwo
długiego życia w zdrowiu i powodzeniu.

14.06.1995

* * *
 

Magiczne Oko

Spróbuj otworzyć swoje "trzecie oko"
Magiczne oko
Aby zobaczyć - poza trójwymiarową rzeczywistością
Czwarty wymiar
Który - być może
Jest tym wymiarem najbardziej realnym
 

Ale tylu z nas
Tak jak jaszczurki
Ma trzecie oko pokryte błoną szarej codzienności
Możemy tylko odczuwać podświadomie pewne zmiany
Zachodzące w innym wymiarze
Na przyklad gdy duszę ogarnia noc

Pojawiają się wtedy
Uczucia? przeczucia?
Niewytłumaczalne w płaskiej trójwymiarowej rzeczywistości 

Ale gdy otworzysz swoje "trzecie oko"
Magiczne oko
I zobaczysz zielone pastwiska krainy, gdzie przebywają dusze
Odczujesz brzemię swojej samotności
Samotności długodystansowca
Gdyż może okazać się
Że kraina ta będzie niezamieszkała
Albo najbliższy namiot
Rozbity przez podobnego tobie wędrowca
Znajduje się za siedmioma górami, za siedmioma rzekami
I nie wiesz, czy starczy ci życia
Aby odnaleźć kogoś, z kim mógłbyś dzielić to, co czujesz
Gdy przechodzisz przez barierę czasu i przestrzeni
W odwiecznym poszukiwaniu tego, co jest jedynie prawdziwe

Stevens Point, 20.01.1995

* * * 
 

* * *

Spotkałem w Bostonie kobietę z Kolumbii
Profesora antropologii
Od wielu lat badającą życie Indian w puszczy amazońskiej 

Wywarła na mnie wrażenie
Jest to kobieta, która na pewno potrafi
Pomniejszać męskie główki
Ciekaw jestem, ile takich główek ma już w swojej kolekcji...

samolot Boston-Chicago, 14.01.1995

* * * 
 

Acherontia atropos 

Chwytam stany mojej duszy
Jak motyle

Czy chcesz zobaczyć moją kolekcję
Nawet, jeśli jest w niej
Z m o r a   t r u p i a   g ł ó w k a ? 

Kraków, 9.02.95

* * * 
 

* * *

Marzeniem inżynierów
Jest kontrolowana fuzja termojądrowa
Maleńkie słońce
O niewyobrażalnej energii
Trzymane na smyczy 

A jakże często
Dążąc do doskonałości
Stajemy się białymi karłami... 

samolot Boston-Chicago, 14.01.1995

* * * 
 

Furu ike ya
kawazu tobikomu
mizu no oto

(Bashô)


Życie może być proste i przewidywalne.
Jeżeli zdajesz sobie sprawę z tego,
że wystarczy jeden telefon, jedna rozmowa, jedno spotkanie
by zainicjować proces,
który będzie biegł zgodnie z twoimi przewidywaniami
i wiesz, co się zdarzy jutro, pojutrze czy za tydzień -
nachodzi cię wątpliwość:
Po co telefonować,
po co rozmawiać,
skoro dobrze wiesz, co się potem zdarzy.
Czyż to nie jest nudne? Takie poczucie déjà vu...

Ale wiesz, że gdy nie zadzwonisz,
gdy nie porozmawiasz,
gdy nie zadziałasz
nic się nie zdarzy.

Więc sięgasz po żabę i rzucasz ją do stawu
aby obserwować kręgi rozchodzące się po torusie.

Boston, 13.01.1995
 

Marek