Strona główna - Oferta Centrum - Warsztaty/wyjazdy - Kim jesteśmy - Kontakt - Mapa Strony

"Zobacz - w małym żołędziu drzemie potężny dąb, z niepozornego jajka wykluwa się piękny ptak. Pamiętaj, że w najwznioślejszej wizji twojej duszy zawsze rodzi się Anioł... Marzenia są nasionami rzeczywistości, więc rozsiewaj je świadomie i mądrze"
 
Wiersze UlotneMyśli
 
Wiersze, Proza
Ewa Miłek
Alicja
UlotneMyśli
Ewa Sado
Marek
Indi 
 
 

Ogród Dobrych Myśli


Jest ogród, gdzie są myśli tworzące dobro tego świata,
są to myśli piękne i zwiewne, jak kwiaty podczas lata

Myśli te są niczym delikatne kwiaty,
dzięki nim świat jest w piękno bogaty

Są tam myśli o zdrowiu, szczęściu i miłości
i każda inna myśl dobra, która w ludzkim sercu gości

Kto je w tym ogrodzie zasiał? Tego nikt nie wie.
One od zawsze tam były
i harmonię na świecie tworzyły
i także dziś pomogą będącemu w potrzebie

Czy to świadomie, czy też mimochodem,
jak znajdziesz trochę czasu - przejdź się tym ogrodem!

I zasiej tam swoich dobrych myśli parę,
aby rozkwitły i dały szczęście, miłość i wiarę

Dopomóż, aby ten ogród kwitnął wiecznie,
a zapanuje na świecie miłość, pokój i będzie bezpiecznie

Niech te myśli płyną od serca do serca jak rzeka,
niech każdy w końcu odzyska miano Człowieka!

W niewoli rozumu


Niewolnicy własnego rozumu,
pędzący na oślep pośród ślepego tłumu
Gdzie jeden nie dostrzega drugiego,
będąc zamkniętym we wnętrzu świata swego

Każdy z nich rzeczywistość stworzył sobie,
nie jest realna, lecz tylko w jego głowie
Nie ma w niej miejsca na szczere uczucia,
na gesty miłości, słowa współczucia

W tym świecie rozumu tkwią oni sami,
wraz z iluzorycznymi wartościami
Tam rozum karty rozdaje,
i panem życia człowieka się staje

To nie człowiek nad rozumem ma kontrolę,
ale potulnie wypełnia jego wolę
Wolę fałszywego świata tworzenia,
bez światła, a pełnego cienia

Gdzie zimna kalkulacja dominuje,
nie to, co ktoś we wnętrzu czuje
Jest to tylko świat własnego ego,
nie ma w nim miejsca dla człowieka drugiego

Nie działaj tylko pod dyktando rozumu,
żebyś nie został zdeptany pośród tego tłumu.
Tłumu bezgranicznie zaślepionego,
bez celu przed siebie gnającego

Gdy rozum i serce zaczną pracować w duecie,
ludzie zaczyna żyć w realnym świecie
Dostrzegą prawdziwego życia wartości,
z których żadna w świecie iluzji nie gości
 



W złotym więzieniu

Od dawna nie służy tylko do płacenia,
a jest narzędziem do oszustw i do rządzenia
Nie jest już tylko środkiem do życia,
stał się najważniejszym celem do zdobycia

Im więcej jest wokół człowieka pieniądza,
tym większa ogarnia go rządza
Nadano mu wartość większą od ludzi,
kto ma go dużo, ten szacunek budzi

Człowiek bez pieniędzy w oczach ludzi traci,
ważniejszy jest banknot od sióstr i braci
Jest wyznacznikiem wartości człowieka,
kto ma go mało, traktowany jest jak kaleka

A przecież nie po to został stworzony,
aby człowiek stał się zniewolony
Miał zastąpić wymianę i inne handlu sposoby,
a nie jak dzisiaj - zastępować osoby

Nie jest wolnością pieniądz tak pojmowany,
lecz jest dla ludzi jak stalowe kajdany
Jest więzieniem dla rozumu ludzkiego,
ciężko jest się wyswobodzić z niego

Bo to więzienie pełne banknotów, bilonów i złota,
siedzisz tu wygodnie – co Cię obchodzi inna istota
Aż nagle przychodzi moment zdziwienia,
który brutalnie burzy ściany złotego więzienia

Szok to jest wielki wtedy dla rozumu,
Bo nagle jest sam, chociaż pośród tłumu
Sprawia mu niemałe cierpienia,
że coś jednak nie jest do kupienia

Że jest jeszcze szczerych uczuć potęga,
której nawet pieniądz nie sięga
Może czas zburzyć rozumem mury więzienia
i wydostać się z tego zniewolenia?

Odnaleźć w świecie inne wartości,
w których harmonia i miłość gości
Bo siła pieniądza przez rozum nadana,
może mu zostać przezeń odebrana

Gdyż nie po to rozum nam został dany,
aby nas pętał niczym stalowe kajdany
Po to każdy ma swoje serce,
aby na iluzje rozumu nałożyło lejce!

Stojąc z boku


Niech się dzieje, co chce – byle nie u mnie,
mówicie o wszystkim bardzo rozumnie
Jakże łatwo taka ocena przychodzi,
to mnie nie dotyczy - wiec mnie nie obchodzi

Jedną miarą innych lekko oceniacie,
póki danej sytuacji sami nie zaznacie
Gdy to Wam pomóc nagle potrzeba,
prosicie, bluźnicie lub macie pretensje do Nieba

Nagle każda pomoc jest jak balsam na rany,
bierzecie ją od wszystkich, także tych wyśmianych
Wszak to prawda znana na ziemi i w niebie,
nie odmawia się nikomu, kto jest w potrzebie

Szkoda, że dopiero wtedy tak sądzicie,
gdy sami po uszy w tym bagnie tkwicie
Nie wstydźcie się pierwsi zrobić tego kroku,
zamiast jak dotychczas - śmiać się tylko z boku!
 



Otwórzcie oczy, uszy i serca!

Daliście się zakuć w informacji kajdany,
nie istnieje dla Was fakt w mediach pomijany
Tylko informacją się człowiek syci,
gdzie był wypadek, są ranni, a może i zabici?

Czekacie tylko na wielkie sensacje,
jecie je na śniadanie, obiad i na kolację
Pokazują Wam jak żyć, z anteny i z ekranu,
nie akceptujecie już odmiennego stanu

Gdy brakuje Wam z mediów przewodnika,
od razu pomysł na życie Wasze znika
Musicie się czuć jednym spośród tłumu,
nie idziecie za potrzebą serca, lecz ideą rozumu

A rozum macie niestety zbiorowy,
idziecie, gdzie Wam każą, jak na łańcuchu krowy
Zamiast prawdziwych relacji, są tylko te na ekranie,
szczerze Wam współczuję życia w takim stanie!

Wasz czas jest bezcenny przecież,
ile można się dowiedzieć, co się dzieje w świecie!
Czy wiecie, co się w Was samych we wnętrzu dzieje?
Są w sercu uczucia, czy czarną pustką już zieje?

Zamiast widzieć, Wy tylko patrzycie...
do Waszego portfela i mamonę liczycie
Zamiast słyszeć, Wy tylko słuchacie,
na odbiór informacji słuch nastawiony macie

Świat pędzi już w tempie lawinowym,
nikt z Was nie zauważy, jak minie przystanek końcowy
Czy jeszcze Wam mało danych zostało znaków?
nie rusza Was śmierć tysięcy ryb, pszczół i ptaków?

No tak, przyzwyczaiły Was już media,
że tylko tragedię goni tragedia
Widzieć i słuchać sami nie chcecie,
co Wam pokażą, za prawdę bierzecie

Wysiądźcie z pociągu i wyjdźcie z tłumu,
używajcie też serca, zamiast tylko rozumu
Idąc bez tłumu więcej zobaczycie i usłyszycie,
i zaczniecie żyć WASZYM życiem

Jest Wam wygodnie, gdy ktoś za Was myśli i żyje,
ale nikt za Was Waszego życia nie przeżyje!
Może to dotrze do Waszego serca ale i rozumu,
żyjcie życiem WASZYM, a nie życiem tłumu!

Żyj bez strachu


Strach jest bronią współczesności,
przegrany jest ten, w czyim sercu zagości
Strach bardzo łatwo się rozsiewa,
z ust, ekranów i anten dookoła rozbrzmiewa

Jest rozsiewany z miejsc bardzo wielu,
lecz zawsze służy do niecnych celów
Gdy się w kimś zaszczepi strachu ognisko,
ten będzie gotów zrobić prawie wszystko

Byle pozorny odzyskać spokój ducha,
bo w środku płochliwy, jak na szybie mucha
Zamiast oczy, uszy i serca otwierać,
ludzie wolą ze strachu umierać

Czy warto jest tkwić w takim stanie,
Mieć w sobie strach na każde zawołanie?
Dlaczego tak bez zastanowienia,
absorbujcie energię cienia?

Lubicie jak Was od środka wyżera?
Dobrze Wam w tym stanie teraz?
Czy bardzo w nim tkwić lubicie?
Może zamiast tego, czas na nowe życie?

Wyrzućcie strach z wnętrza swojego,
zaszczepcie harmonię i miłość w miejsce jego!
Załóżcie spokoju zbroję na siebie,
niezależnie od wydarzeń na ziemi i niebie

Zacznijcie snuć piękne marzenia,
nimi się żywcie, a nie energią cienia!
Siła nie jest w strachu, lecz w jedności,
niech w Was ta pozytywna energia zagości!

Siła mająca moc tworzenia,
moc kreacji własnego istnienia
Uwierzcie, tą drogą iść się opłaca...
a strach skąd przyszedł - niech tam wraca!
 



Zwycięzca


Jesteś zwycięzcą, żyjąc TU i TERAZ,
idziesz ciągle do przodu, choć upadasz nieraz
Zwycięża ten, kto się podnieść umie,
kto polega na sercu, nie tylko na rozumie

Kto własne życie świadomie kreuje,
nie czekając aż ktoś inny za niego naszkicuje
Docenia potęgę kreowania i tworzenia,
wystrzega się za to mocy niszczenia

Kto zamiast agresji, nienawiści i złości,
potrafi używać siły miłości
Idzie zbierając nowe doświadczenia,
w rozwoju upatrując sens swego istnienia

Zwycięzca pokonuje własne słabości,
w jego sercu zawsze odwaga i miłość gości
To ono na drodze jest kompasem,
żeby na drogach życia nie zabłądził czasem

Jesteś zwycięzcą podążając serca drogą,
którą inni nie idą – choć przecież mogą
Bo łatwiej zwyciężyć armie na ziemi i niebie,
niż ciągle pokonywać samego siebie!

Bezwarunkowa miłość


Miłość bezwarunkowa, uniwersalna,
jakże ciężko jest się jej nauczyć,
a jest ona potężna, bo niematerialna,
jest bardzo prosta, nie lubi zaułkami kluczyć

Jest ona czymś, z czym każdy się rodzi,
gdy dusza i serce jeszcze są czyste,
każdy z nią na ziemię schodzi,
gdy jeszcze rozum nie robi za maszynistę

Ona nie ocenia, nie krytykuje,
płynie piękna energią do każdego,
niezależnie, co ktoś myśli i czuje,
nie zważa też na rasę czy religię jego

Jest hojna nie oczekując nic w zamian,
jest wyrozumiała, umie wszystko wybaczyć,
jest źródłem dobra w sobie sama,
choć nie można jej zobaczyć

Można za to ją poczuć w sercu i duszy,
patrząc nocą na niebo gwiaździste,
na płatki śniegu, gdy prószy,
mając myśli i serce czyste

Wiesz już, gdzie jej szukać,
wiesz też, jak działa sama,
z nią możesz do drzwi innych serc pukać,
a otworzy się najpotężniejsza brama

Sercu i duszy co innego jest miłe,
niż rozumowi ludzkiemu,
odkryj na nowo miłości potężną siłę,
ona wskaże Ci cel i dąż ku niemu

Miej w poważaniu świątynię tej miłości,
niech jest piękna i czysta
Nie chowaj na dnie serca i duszy smutku i złości,
Niech miłość bezwarunkowa stamtąd na świat tryska!

UlotneMyśli1
Więcej...