Strona główna - Oferta Centrum - Warsztaty/wyjazdy - Kim jesteśmy - Kontakt - Mapa Strony

"Zobacz - w małym żołędziu drzemie potężny dąb, z niepozornego jajka wykluwa się piękny ptak. Pamiętaj, że w najwznioślejszej wizji twojej duszy zawsze rodzi się Anioł... Marzenia są nasionami rzeczywistości, więc rozsiewaj je świadomie i mądrze"
 
Londyn - wielka demonstracja! Czas na zmiany?
Wielka Brytania, 26 marca 2011

Londyn - wielka demonstracja! Czas na zmiany?
Wielka Brytania, 26 marca 2011

Czy to początek rewolucji w UK? Raczej nie, ale dawno nie było tu takiej "imprezy" i myślę, że będzie ich więcej w najbliższym czasie. "Zamieszki" przyćmiły oficjalny i grzeczny marsz zorganizowany przez związki zawodowe przeciwko cięciom w budżecie, w którym uczestniczyło ok 500 tys. osób. Sporo uczestników było świadomych, że przyczyną obecnej recesji są bankierzy i stojący po ich stronie politycy. Ale związki zawodowe są częścią tego systemu i nie są im na rękę radykalne zmiany.
 

Alternatywne marsze grup anarchistycznych (bo było ich kilka, każdy z różnym celem) razem skupiły parę tysięcy osób. Chodzą słuchy, że wśród demonstrantów byli policyjni prowokatorzy podburzający do niszczenia budynków. Prawdopodobne wobec faktu infiltracji środowiska anarchistów przez policję,
o czym niedawno rozpisywała się brytyjska prasa. Protesty te były bardziej radykalne w swojej wymowie, dlatego do konfrontacji z policją broniącą banków musiało dojść. Najbardziej wymownym była okupacja luksusowego domu towarowego Fortnum&Mason, w którego produkty zaopatruje się sama The Queen. Mimo kordonu policji wdarło się tam około setki osób z zamiarem okupacji budynku. Na dachu wywiesili transparenty np. "Kapitalizm się nie sprawdza", a na ścianach zrobili napisy typu: "Opodatkować bogatych", czy "Przekręt torystów". Nadmienić trzeba, że nikt z personelu sklepu nie ucierpiał, a straty w środku były naprawdę minimalne, bo nie o to tu chodziło.

Niestety aresztowano do tej pory 201 osób, głównie okupujących Fortnum&Mason (wymowna nazwa swoją drogą) przy Piccadilly Circus oraz tych z Trafalgar Square. A to dopiero początek aresztowań. Wiele z tych osób będzie potrzebowało pomocy...

Tu była zapowiedź:

 

Liczba demonstrujących wynosiła 100,000 do 3 mln zależnie od źródła. Jak podaje Mail Online, rozpoczęło się od 500,000 pokojowej demonstracji przeciwko zapowiadanym drastycznym cięciom budżetowym. Organizatorem była TUC, Trades Union Cogress, 6,5 – milionowa organizacja zrzeszająca główne związki zawodowe Anglii. Bieg wydarzeniom zmienił atak kilkuset zamaskowanych osobników podających się za anarchistów. Uzbrojeni w farbę, flary i haki zaatakowali policjantów, sklepy, bankomaty i wszelkie przejawy wyzysku.
 

System oligarchiczny, który zostaje wprowadzany na siłę na całym świecie, za pomocą grabieży mienia (w Polsce nazywa się to „prywatyzacją”) czy zwykłego rabunku oraz cięć budżetowych, które zubażają tych najmniej zarabiających, najbardziej obawia się zorganizowanych akcji czynnego oporu, które mogą się przerodzić w rewolucję. A taka sytuacja może zajść w Anglii. Byłoby to oczywiście najlepsze rozwiązanie wyjścia z kryzysu, które mogłoby doprowadzić do ukarania prawdziwych sprawców tragicznej sytuacji w większości krajów. Przykład światu dała Islandia, która umorzyła bezprawny dług ciążący na jej obywatelach i odpowiednio ukarała prawdziwych winnych – czyli bankierów, którzy są obecnie za kratkami. W kryminalnych mediach w ogóle się o tym nie mówi, gdyż mogłoby to dać przykład innym krajom.

Na czele pochodu niesiono transparent: "Kapitalizm nie działa".
Jedno z haseł na marszu: "Bankierzy świata zapłońcie!".
W protestach brali udział ludzie w różnym wieku. Poniżej osoba z transparentem:
"Teraz wkurzyliście babcię".

Więcej informacji z Londynu:
http://monitorpolski.wordpress.com
http://cia.bzzz.net
http://x26radio.ucrony.net/ (stacja radiowa - przekaz na żywo)
 

 

Nie tylko Londyn

Fala protestów obejmuje cały świat - od początku 2011 odbyło się setki manifestacji i protestów.

Zobacz mapkę protestów (grudzień 2010 - styczeń 2011).
Już sama poniższa prezentacja mówi o globalnej skali tego zjawiska.
 

Trudno jest komukolwiek zaprzeczyć, że w ostatnim okresie świat ulega ogromnym zmianom. Mamy wciąż trwający światowy kryzys ekonomiczny. Spora część europejskich krajów (i nie tylko) znajduje się na krawędzi bankructwa. Świat nękany jest narastającymi anomaliami pogodowymi i kataklizmami, które przyczyniły się do wzrostu cen żywności i surowców jak i pogłębienia aktualnego kryzysu. Wzrost aktywności sejsmicznej i wulkanicznej na ziemi oraz ww. promieniowanie kosmiczne, dopełniają ten mocno niepokojący obraz naszej aktualnej rzeczywistości.

Ludzie na całym świecie odczuwają te zmiany, co powoduje wzrost ich wewnętrznego niepokoju, przede wszystkim o swoją przyszłość i przyszłość swych rodzin. Ten niepokój jest jedną z ważnych przyczyn organizowania masowych protestów, które w miarę upływu czasu ogarniają coraz większą ilość krajów.

Mało ludzi zdaje sobie sprawę jak aktualnie wielka jest skala zamieszek i protestów, i że w aktualnym stanie nie można już mówić o lokalnej sytuacji ludności jako jedynym ich powodzie.

Niezadowolenie ludzi z reguły ukierunkowane jest na ich rząd, lub jakiegoś polityka, ponieważ tam dopatrują się oni winnych swojej sytuacji (i w dużej mierze słusznie), ale nie znaczy to że jest to jedyna prawdziwa przyczyna ich niepokoju.

http://www.globalnaswiadomosc.com/rewolucja.htm



Obecnie (marzec 2011)

Przez Mediolan przemaszerowała wielka demonstracja studencka, w trakcie której uszczerbku doznała m.in. Finivest (korporacja finansowa Berlusconi’ego). Ucierpiał także wizerunek siedzib banków Unicredit, które obrzucone zostały farbą i jajkami. Do blokad i ataków na file tego banku, obarczanego odpowiedzialnością za finansowy kryzys i politykę oszczędności, doszło też w innych włoskich miastach. Motywem przewodnim demonstracji studenckich i uczniowskich była reforma szkolnictwa we Włoszech i idące za tym cięcia finansowe w tym sektorze. Demonstrację zorganizowano w ramach 3-dniowych europejskich dni akcji przeciw finansowemu kapitalizmowi i komercjalizacji szkolnictwa. Podobne protesty odbyły się także w Bolonii, Paryżu czy Belgradzie.

Studenci, uczniowie liceów oraz gimnazjów protestowali w Mediolanie również przeciwko interwencji zbrojnej sił ONZ w Libii, a także marnowaniu publicznych pieniędzy przez władze i przeznaczaniu ich na wojny i wspieranie prywatnego kapitału. Demonstranci wskazywali na to, że obecnie, dzięki spekulacjom polityków i bankierów, każdy Włoch rodzi się z 33 tys. euro publicznego zadłużenia, z kolei majątek premiera Włoch- Sylwio Berlusconi’ego, oraz ekipy jego powiązanych z mafią i neofaszystami polityków- zwiększył się w czasie ich rządów kilkakrotnie, zbiedniało natomiast, i to na dużą skalę, społeczeństwo, które ponosi skutki kryzysu gospodarczego.

http://cia.bzzz.net/nie_tylko_londyn

Syria: Demonstracje antyrządowe rosną w siłę
Dziesiątki tysięcy ludzi protestowało przeciwko prezydentowi Assadowi w Damaszku, Aleppo, Latakii, Homsie, Hamie i Dara’a. W Dara’a demonstracje trwają już od 10 dni. Według Amnesty International,
w Dara’a zginęło już 55 osób, a miejscowościach położonych niedaleko miasta, kolejne 20 osób.
W Sanamein, policja strzelała do protestujących z broni automatycznej.

Protestujący zdają się nie mieć żadnej zorganizowanej struktury i nie opierają się na opozycyjnych siłach wrogich reżimowi, takich jak stronnictwa kurdyjskie, czy islamscy fundamentaliści.
Według komentatorów, nadchodzący tydzień będzie kluczowy dla reżimu i pokaże, czy Assad będzie
w stanie utrzymać się u władzy.

http://cia.bzzz.net/syria_demonstracje_antyrzadowe_rosna_w_sile


Świat się zmienia, ludzie otwierają oczy i szukają dróg wyjścia z obecnego systemu zniewolenia
i dyktatury rządzących elit. Zobaczymy, jak daleko posunięte będą to zmiany i jak mocno zdestabilizują obecny układ na świecie. Mam nadzieję, że radykalnie, głęboko i nieodwracalnie :)
opracowała Indi