Strona główna - Oferta Centrum - Warsztaty/wyjazdy - Kim jesteśmy - Kontakt - Mapa Strony

"Zobacz - w małym żołędziu drzemie potężny dąb, z niepozornego jajka wykluwa się piękny ptak. Pamiętaj, że w najwznioślejszej wizji twojej duszy zawsze rodzi się Anioł... Marzenia są nasionami rzeczywistości, więc rozsiewaj je świadomie i mądrze"
 
Okupacja wewnętrzna, czyli system kastowy
w Polsce

Artykuły, Informacje 
 
 

Okupacja wewnętrzna, czyli system kastowy w Polsce

Od pradawnych czasów we wszystkich bodaj kulturach obowiązek opieki nad staruszkami spadał
na młodsze pokolenia, co integrowało rodziny. W XIX wieku wraz z rozwojem kapitalizmu, ukształtowaniem się stałych źródeł zarobkowania oraz wobec postępów nowej ekonomii powstał pomysł, aby upowszechnić kasy chorych i fundusze emerytalne po to, aby każdy obywatel mógł zabezpieczyć swoje potrzeby bytowe na czas choroby i na starość. Czyli obywatele – a przynajmniej ich znaczna część – kumulowali część uzyskiwanych zarobków na bankowych kontach za pośrednictwem specjalizowanych kas chorych oraz towarzystw asekuracyjnych i w ten sposób przestali być ciężarem
dla swoich dzieci.

W ostatnich latach TAK NAGROMADZONE FUNDUSZE ZOSTAŁY ZDEFRAUDOWANE. Czyli wykorzystane
na inne cele niż pierwotnie zadeklarowane. Historycznie rzecz biorąc pionierem w rabowaniu funduszy socjalno-emerytalnych jest administracja Billa Clintona, która dzięki zredukowaniu zasobów Social Security poprawiła na pewien czas stan zadłużenia USA. Po tej operacji poszły mu w górę słupki,
bo ucieszyły się głupki! A potem ten model „zwalczania deficytów budżetowych” został zastosowany
z powodzeniem w wielu innych krajach doradzanych przez progresywnych ekonomistów, którzy doszli
do wniosku, że jeśli i tak ma kiedyś nastąpić koniec świata, jak oznajmia pismo święte i apokalipsa,
to ostatnie pokolenie nie będzie już korzystało ze świadczeń emerytalno-rentowych, a więc tę między-pokoleniową piramidkę Ponzi’ego jako nieefektywną można – i należy – ściąć.

U nas też ścięto za filarami. Ażeby jakoś ludziom to wytłumaczyć wymyślono POWTÓRNIE obowiązek dzieci i wnuków w finansowaniu emerytów, ale tym razem z ROZWODNIENIEM ODPOWIEDZIALNOŚCI. Bo „reformowany” system jest „społeczny”, a więc anonimowy i nie wiadomo kto ile dokłada do „wspólnego” garnuszka. I czy ten wielo-filarowy garnuszek jest pod rzetelną kontrolą. Wiadomo już,
że będzie chudy, bo przyrost naturalny spada (a więc SAMI SOBIE JESTEŚCIE WINNI!) oraz że służy
do manipulacji w wykazywaniu/kamuflowaniu zadłużenia publicznego.

Wiadomo również, że zgodnie z Konstytucją RP nie można odbierać „praw nabytych” służbom mundurowym – z prokuratorią, sądownictwem itp., chociaż uprzywilejowane uprawnienia emerytalne tych grup zostały wprowadzone ukradkiem i z pogwałceniem konstytucyjnej zasady równości. A więc czy mantra o „prawach nabytych” służb około-mundurowych nie jest demagogią?! W imię czego setki tysięcy ludzi posiada przywilej przechodzenia na emerytury i w inne „stany spoczynku” już po kilkunastu latach służby, z dostępem do specjalnych odpraw i umarzanych pożyczek? Jak wielkie jest to obciążenie dla pozostałej niemundurowej części społeczeństwa?

Ale to dopiero początek.

Aby okrągły stoliczek nakrył się dla niektórych „wybranych” kreatywnie podwyższono wynagrodzenia w resortach około-mundurowych (toga to też około-mundur!) w ten sposób, że bez zwiększania resortowych środków budżetowych podniesiono pensje w efekcie likwidacji ustawowego obowiązku odprowadzania części składek ZUS. I w ten prosty sposób, który także jest pogwałceniem zasad konstytucyjnych, przerzucono obowiązek utrzymywania względnie młodej emerytalnej około-mundurówki na niemundurową część społeczeństwa.

Czyż nie jest to nowoczesna forma OKUPACJI?
A przecież z tej okupacji wewnętrznej wynikają m.in. tajniki preferencji wyborczych, a także trójkąty bermudzkie, w których znikają publiczne środki! Odrębnym problemem jest KRUS, ogromne koszty obsługi wypłat rent i emerytur, oraz od lat wprowadzana „informatyzacja”.

Czy ktoś słyszał aby o tych sprawach otwarcie i rzeczowo wypowiedzieli się „nasi” politycy? Pan Tusk? Pan Komorowski? Pani Fedak? Pan Boni? Pan Pawlak? Pan Buzek? Pan Kaczyński? Pan Balcerowicz? Pan Belka? Pani Gilowska? Pan Kwaśniewski? Pan Miller? Pan Wałęsa?
KTOKOLWIEK?

Pan Jan Krzysztof Bielecki wypowiedział się niedawno w TV, że z uwagi „na prawa nabyte” ograniczenie mundurowych przywilejów emerytalnych mogłyby dotyczyć w przyszłości tylko osoby wchodzące w ten system. A dlaczego ani słowa jakim cudem te „przywileje „nabyto”?

Jak w każdej patologii i tu doszło już do przesilenia. Otóż pomimo deficytów budżetowych oraz wzrostu zadłużenia wewnętrznego i zagranicznego ostatnio z okazji – a raczej pod pretekstem – „Polskiej Prezydęcji” (w „nadziei” na sukces) zakupiono kilkanaście nowych Range Roverów dla naszej armii „okupacyjnej”, po kilkadziesiąt tysięcy sztuka, wyposażonych m.in. w skórzane fotele i kanapy oraz 11-głośnikowe systemy audio. Czy nie są to podobne przejawy zaniku umiaru, które doprowadziły do upadku Imperium Rzymskie i następne? Przecież armia mogłaby z łatwością utajnić tę nonszalancję,
a jeśli jest odwrotnie, to czy ten brak dyskrecji nie ma na celu skłócanie ze sobą poszczególnych grup społeczeństwa?

Podnoszenie wieku emerytalnego to kolejny przekręt, prawdopodobnie dla wzmocnienie alibi po defraudacji funduszy, poprzez wbicie ludziom w głowy, że muszą tyrać aż do śmierci, bo młodych zabrakło do płacenia składek. Ale przecież młodzi nie płacą, bo pozostają często bezrobotni, albo pracują na tzw. umowach śmieciowych. Ta forma wyzysku jest tolerowana, podczas gdy etaty są często blokowane przez seniorów mających już prawa do emerytury.

Ponadto w ten sposób redukuje się pomoc babć i dziadków w opiece nad wnukami, oraz przyspiesza zgony, bo przepracowani przecież wcześniej tracą zdrowie i życie. A jeśli widać już oznaki, że utrzymane zostaną przywileje wczesnych emerytur około-mundurowych, to wobec podniesienia wieku pozostałym będzie faktycznym zwiększeniem przywilejów służb.

Trzeba tu także przypomnieć całą plejadę „weteranów” wielce zasłużonych dla zbrodni komunistycznych, a czerpiących ze wspólnego garnuszka. M.in. brat Adama Michnika – Stefan Michnik nadal spokojnie żyje w Szwecji i pobiera za zbrodnie na Polakach wysoką polską emeryturę, opłacaną mu z podatków ściąganych między innymi z jego ofiar, czy ich rodzin!!!

W kontekście powyższych przekrętów i ich skali niedawno znalezioną pomyłkę w dwukrotnym naliczeniu kwot zadłużenia w systemie niemieckich finansów na kwotę ok. 55 mld euro należy nazwać niewielką pomyłką.

A teraz o minimach, które zabezpiecza państwo na egzystencję obywateli.

Składki ZUSowskie są szalonym obciążeniem środków uzyskiwanych za pracę, ale i tak ludzie płacący duże składki mają pracę i dochody. Problem zaczyna się kiedy ta praca jest, ale po odliczeniu składek
i in. danin, wypłata wynosząca 1032 zł netto (bo taka jest akceptowana przez państwo minimalna pensja) nie wystarcza na zabezpieczenie PODSTAWOWYCH wydatków tj.: czynszu, prądu, gazu, żywności, komunikacji, lekarstw, środków czystości, nauki (o drobnych naprawach, odpoczynku, odzieży, czy kulturze trudno już wspominać), albo tego zarobku w ogóle nie ma i wówczas państwo zapewnia środki socjalne na skandalicznie niskim poziomie, tj. zasiłek dla bezrobotnych przez pierwsze trzy miesiące pobierania w zależności od stażu pracy (do 5, do 20 i powyżej 20 lat) wynosi netto odpowiednio 538,37 zł, 660,87 zł, 784,47 zł. Po czym na następne trzy miesiące pętla się jeszcze bardziej zaciska i zasiłki wynoszą odpowiedni do stażu pracy 435,69 zł, 529,09 zł, 625,92 zł. Pracy w Polsce nie ma. Bezrobocie jest rzędu 12% (wiele ludzi nie zgłasza się do urzędów pracy i szuka pracy na własną rękę, więc ta kwota jest faktycznie wyższa). Jeżeli osobie po półrocznym okresie poszukiwania pracy nie uda się znaleźć pracy, państwo mówi, że nic jej się nie należy. Czyli co ma zrobić osoba postawiona pod murem? Ma umierać?

Problem zaczyna się robić również wtedy, kiedy mamy pracę, ale niestety stan zdrowia nie pozwala na jej wykonywanie. Wówczas państwo akceptuje porażająco niskie uposażenie w wysokości 80% pensji. W jakiej sytuacji są postawieni ludzie, którzy zarabiają min. tj. 1032 zł? W czasie choroby, kiedy wiadomo jest, że środków finansowych potrzeba więcej niż w normalnym życiu, bo dodatkowo trzeba zakupić lekarstwa, zabiegi, lepiej się odżywiać, państwo takiej osobie zabezpiecza 80% wynagrodzenia. W przypadku osób zarabiających minimum 1032 zł. wysokość uposażenia w tym okresie wynosi 825,60 zł netto. Dla porównania czynsz średnio wynosi ok. 450 zł. Pozostanie tej osobie 375,60 na zapłacenie – prądu, gazu, żywności, komunikacji, lekarstw, środków czystości. Skandal!!!! My państwa nie mamy! Obywatele pozostawieni są zgodnie z prawem na zagładę!

Co ci ludzie mają robić? Ilu ich jest? Czy to nie jest ekonomiczna okupacja? I systemowa eutanazja?
Jak nazwać ten proceder, który za zgodą państwa odbywa się zgodnie z prawem?

W czasach poprzedniej epoki, minimalną pensję otrzymywały osoby podejmujące swoją pierwszą pracę i osoby objęte nałogiem alkoholizmu. Obecnie minimalną pensję otrzymuje znaczna część społeczeństwa. Jaka? Trudno znaleźć te informacje.

Państwo, które polikwidowało zakłady produkcyjne, polikwidowało tym samym miejsca pracy, teraz gwarantuje osobom bez pracy świadczenia, które wystarczą tylko na czynsz i prąd.

To jeszcze nie wszystko!
Trwają rozmowy, żeby jeszcze pomniejszyć świadczenia dla bezrobotnych.
http://www.biznes.banzaj.pl/Nowy-pomysl-na-zasilek-dla-bezrobotnych-38685.html

Według Grażyny Spytek-Bandurskiej – zastępcy dyrektora departamentu dialogu społecznego
i stosunków pracy PKPP Lewiatan – propozycja Konfederacji jest efektem doświadczeń międzynarodowych. Jej zdaniem 12-miesięczne uprawnienie do pobierania zasiłku w powiązaniu
z wysoką stopą bezrobocia skutecznie zniechęca do podejmowania pracy, a zachęca do pozostawania
w rejestrach urzędów pracy – poinformował „Dziennik Gazeta Prawna”.

"Skrócenie okresu pobierania zasiłku, a także zmiana zasad jego wyliczania miałyby zmusić bezrobotnych do aktywnego poszukiwania pracy. PKPP Lewiatan proponuje, żeby w pierwszych trzech miesiącach pobierania zasiłku jego wysokość była równa 25% płacy minimalnej (obecnie 1386 zł) plus 15% wynagrodzenia indywidualnego. W kolejnych trzech miesiącach wynosiłaby odpowiednio 15% plus 15%.”
Czyli PKPP Lewiatan proponuje się, żeby osoby bez pracy otrzymywały przez pierwsze trzy miesiące 296,70 zł netto, a przez następne trzy miesiące – 178,02 zł netto. Czy to nie jest organizacja przestępcza mająca na celu wyniszczenie Narodu polskiego?

System opieki społecznej również nie funkcjonuje. Osoby, które nie mają na zapewnienie podstawowych egzystencjalnych potrzeb nie mają się gdzie udać. MOPS zasiłki oferuje tylko osobom z rodzin patologicznych lub osobom. Jeżeli zgłosi się do MOPS osoba, która nie jest z rodziny patologicznej,
to ten wysyła ją po środki do swojej rodziny. Tak więc np. 40-60 letnia osoba odsyłana jest do swoich rodziców, jeżeli oni jeszcze żyją, aby ci ich dofinansowali. Wniosek takiej osoby rozpatrzony jest bowiem dopiero po sprawdzeniu dochodów jej rodziców.

Podajmy jeszcze wysokości tych zasiłków:
- zasiłek rodzinny w wysokości 68/91/98 zł netto w zależności od wieku dziecka (przysługuje kiedy dochód na 1 osobę w rodzinie nie przekracza 504 zł netto, co oznacza, że jeżeli osoba pracująca ma na utrzymaniu 1 dziecko, to zarabiając minimalną pensję 1032 zł netto, jej zasiłek się nie należy, ponieważ na osobę ma 516 zł netto). Jeszcze raz w tym miejscu przypomnijmy wydatki miesięczne: czynsz ok. 450, prąd ok. 140, gaz ok. 60, żywność, komunikacja, lekarstwa, środki czystości, nauka (bez odzieży, drobnych napraw itp.).
I dodatki do zasiłku rodzinnego:
1) podczas przebywania na urlopie wychowawczym 400 zł netto;
2) urodzenie dziecka – świadczenie jednorazowe 1000 zł (dostają i ci co mają min. pensję, i ci bogatsi);
3) samotne wychowywanie dziecka – 170 lub 250 zł miesięcznie (w mediach trwa nagonka na instytucję rodziny, więc tych samotnych rodziców jest coraz więcej);
4) ale za to z tytułu wychowywania dziecka w rodzinie wielodzietnej – 80 zł miesięcznie na trzecie
i kolejne dzieci uprawnione do zasiłku rodzinnego (przyrost naturalny coraz mniejszy, prasa donosiła,
ze Polki rodzą, ale za granicą, gdzie zarobki są wyższe i opieka socjalna jest dużo lepsza);
5) kształcenie i rehabilitacja dziecka niepełnosprawnego – 60 lub 80 zł miesięcznie (szczepionki, chemtraile, żywność na pograniczu GMO, ponieważ zwierzęta karmione są paszami GMO, więc coraz więcej mamy dzieci cierpiących na alergie, autyzm, mukowiscydozę i inne choroby oraz niepełnosprawnych);
6) rozpoczęcie roku szkolnego – 100 zł raz w roku do zakończenia danego okresu zasiłkowego (gdy same podręczniki dla jednego dziecka kosztują więcej niż oferowana kwota, co ma zrobić rodzic, który otrzymuje minimalną pensję?);
7) podjęcie przez dziecko nauki w szkole poza miejscem zamieszkania – 90 lub 50 zł przez 10 miesięcy.

Sami powiedzcie, czy ten system nie jest systemem prowadzącym do zagłady polskiego Narodu?

Czy inne kraje UE również dążą do wyniszczenia swoich populacji narodowych?
Płace minimalne w Europie:
W lipcu 2010 ( 1€ = 4,15 zł)
* Luksemburg 1725€ = ok. 7154 zł
* Irlandia 1462€ = ok. 6063 zł
* Belgia 1388€ = ok. 5756 zł
* Francja 1344€ = ok. 5573 zł
* W. Brytania 1169€ = ok. 4848 zł
* Turcja 392€ = ok. 1626 zł
* Polska 317,58€ = 1317 zł
* Czechy 311€ = ok. 1290 zł
* Słowacja 308€ = ok. 1277 zł
* Estonia 278€ = ok. 1153 zł
* Węgry 257€ = ok. 1066 zł
* Bułgaria 123€ = ok. 510 zł
dla porównania:
* USA 1024€ = ok. 4247 zł

W Niemczech na pewno nie narzekalibyśmy na wynagrodzenia gdyż minimalne zarobki kształtują się tam na poziomie 10 euro za godzinę, co w przeliczeniu na pracę po 8 godzin 5 dni w tygodniu daje ok. 1700 euro miesięcznie. Przykładowe zarobki:
* Lekarz ze specjalizacją – 4500 euro
* Cieśla/zbrojarz/dekarz – 2800 euro
* Nauczyciel – 2700 euro
* Hydraulik – 2600 euro
* Pielęgniarka – 2500 euro
* Ratownik – 2400 euro
* Opiekunka – 2350 euro
* Sprzedawca w sklepie odzieżowym – 2200 euro
* Murarz 2000 euro
* Pracownik sezonowy – 1800 euro

Osoby pracujące w Niemczech mogą liczyć także na miłe gratyfikacje w postaci „trzynastek” oraz „czternastek” czyli premii wypłacanych przed świętami Bożego Narodzenia oraz przed urlopem. Mogą liczyć także na różnego rodzaju premie w trakcie całego roku.

Litr mleka w Niemczech tańszy niż w Polsce
http://wiadomosci.onet.pl/1736154,12,item.html
Polacy płacą za jedzenie więcej niż Niemcy
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/553068,polacy_placa_za_jedzenie_wiecej_niz_niemcy.html
W Polsce mamy najdroższy prąd w Europie
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/521821,w_polsce_mamy_najdrozszy_prad_w_europie.html

Nawet najgorzej opłacanego Francuza stać na kupno cztery razy więcej prądu niż Polaka. Ceny prądu
w Polsce – w odniesieniu do zarobków – biją już europejskie rekordy – donosi za raportem UOKiK dzisiejszy „Fakt”.
Polak płaci za prąd trzy razy więcej niż Niemiec
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/536561,polak_placi_za_prad_trzy_razy_wiecej_niz_niemiec.html

Mamy najdroższy cukier w Europie
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/498578,mamy_najdrozszy_cukier_w_europie.html
 

Niemcy: podwyżka zasiłków dla bezrobotnych
http://biznes.onet.pl/niemcy-podwyzka-zasilkow-dla-bezrobotnych,18563,3738958,1,news-detal

Niemiecki rząd przyjął w środę projekt ustawy, która przewiduje podwyższenie zasiłków dla osób długotrwale bezrobotnych o 5 euro – do 364 euro miesięcznie – poinformowała minister pracy Ursula von der Leyen. Według niej zwiększone zostanie także wsparcie na edukację dla około 1,7 mln dzieci bezrobotnych rodziców. Wdrożenie całego pakietu będzie kosztować 900 mln euro.

Niemcy: reforma zasiłków dla bezrobotnych uchwalona
http://biznes.onet.pl/niemcy-reforma-zasilkow-dla-bezrobotnych-uchwalona,40690,4194532,1,news-detal
Po dwóch miesiącach sporów między chadecko-liberalnym rządem Niemiec a opozycją druga izba niemieckiego parlamentu, Bundesrat, uchwaliła w piątek reformę systemu zasiłków dla bezrobotnych, Hartz-IV. Świadczenia dla 4,7 mln dorosłych mieszkańców Niemiec, korzystających z pakietu Hartz-IV, wzrosną w sumie o 8 euro, do 367 euro miesięcznie w 2012 roku. Pobierający zasiłki zachowają też dodatki na opłacenie czynszu i kosztów ogrzewania.

Reforma przewiduje także, że niemieckie gminy otrzymają w latach 2011-2013 dodatkowo 400 mln euro rocznie na wdrożenie programu wsparcia edukacji 2,3 mln dzieci rodziców bezrobotnych
i o niskich zarobkach
. W sumie tzw. pakiet edukacyjny ma opiewać na 1,5 mld euro rocznie. Środki te mają zostać przeznaczone np. na korepetycje, zajęcia pozaszkolne, zakup pomocy naukowych czy sfinansowanie posiłków w szkołach.
[…] Reforma pakietu Hartz-IV jest konsekwencją orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Przed rokiem nakazał on zmianę zasad naliczania zasiłków dla dorosłych i dzieci, tak by świadczenia te zapewniały „egzystencję na wystarczającym poziomie”
i były obliczane na podstawie przejrzystych przepisów.


To co zapewnia Polska prowadzi w prostej drodze do eutanazji poprzez brak środków
na życie. Polskę jednak stać na to, aby finansować różne akcje za granicą
, jak np. te: http://globalnepoludnie.pl/IMG/pdf/Lista_20projektow_Wyniki_konkursu_2007_alfabetycznie.pdf
http://www.polskapomoc.gov.pl/Konkursy,na,realizacje,projektow,14.html
Tak więc powinno ją stać na to, by każdy kto chce i może pracować – godnie żył i nie musiał dokonywać co miesiąc wyboru, czy zapłacić rachunki, czy kupić żywność, lekarstwa i odzież w lumpexie.

Czy w podsumowaniu nie powinniśmy pójść o krok dalej, aby dojść do sedna?
Bo to nie tyle są niedostatki reformy emerytalnej albo nawet okupacja wewnętrzna, ale jest to system niewolniczy albo kastowy. Po co się dalej oszukiwać – zalegalizujmy wprowadzone po kryjomu kasty, jak w Indiach, 95% to niech będą pariasi, a pozostałe 5% można podzielić na kastę wojska i policji, kastę sądowo-prokuratorską, kastę artystyczno-mendialną, kastę rządowo-parlamentarną (tylko oni mają prawo być wybierani) oraz kastę bezkarnych nietykalnych maharadżdżów i braminów, którą tworzy elitka finansowo-duchowna (biznesmani, oligarchowie, rabini, biskupi itp).

Proste i jasne. No i podatki ściągać należy przez naloty – za pomocą rabunku. Ci co nie mają, giną
na miejscu, albo bierze się ich żywcem do szpitali – mordowni. Na narządy.

W ogóle o jakich emeryturach mamy mówić? Nie ma żadnych emerytur, nie będzie się utrzymywać darmozjadów, jeśli narządy są zużyte, to tacy idą na przemiał na hamburgery do Mac Donalda albo
na paszę dla świń. Wszystko musi być zużyte, jak za Hitlera.

Czy są jeszcze jakieś wątpliwości?

Czy w poruszonych tu kluczowych dla Narodu kwestiach wypowie się Prezydent RP, Marszałkowie Sejmu i Senatu, Posłowie i Senatorowie, Premier i czynniki rządowe według kompetencji, Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania, Rzecznik Praw Obywatelskich, Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Prezes Sądu Najwyższego, Episkopat Polski, Prokurator Generalny, przedstawiciele poszczególnych partii politycznych, Związków Zawodowych
i Stowarzyszeń, Rzecznik Praw Dziecka, Fundacja Helsińska?

http://monitorpolski.wordpress.com