Strona główna - Oferta Centrum - Warsztaty/wyjazdy - Kim jesteśmy - Kontakt - Mapa Strony

"Zobacz - w małym żołędziu drzemie potężny dąb, z niepozornego jajka wykluwa się piękny ptak. Pamiętaj, że w najwznioślejszej wizji twojej duszy zawsze rodzi się Anioł... Marzenia są nasionami rzeczywistości, więc rozsiewaj je świadomie i mądrze"
 

Moja Filozofia...

Tak naprawdę wiele osób doświadczało w swoim życiu okresów nie jedzenia mięsa, z bardzo wielu powodów. W pewnym momencie stało się to po prostu modne! Przelotnie pojawił się też w Polsce  okres, w którym udało się na chwilę nagłośnić sprawę antybiotyków, hormonów i ogólnie chemii, którą faszeruje się zwierzęta hodowlane - i tutaj pojawiła się kolejna fala ludzi świadomie wybierających to, co chcą jeść...
Naprawdę, powodów nie jedzenia mięsa jest tak wiele, że nie warto o nich wspominać, jest to po prostu sprawa indywidualna. Jedno nie ulega wątpliwości - jakikolwiek był powód odrzucenia mięsa, wśród osób, które wytrwały w tej decyzji kilka miesięcy, bądź lat, pojawia się świadomość... cierpienia zwierząt. Oczywiście, ogromna rzesza wegetarian wybrała taką drogę właśnie z tego powodu!

Nie ulega wątpliwości, że nie łatwo na co dzień myśleć o jedzeniu na talerzu, jako o pozostałości żywej, czującej istoty. Nie łatwo, ale kiedy już raz tak pomyślisz, ta świadomość pozostaje w tobie na zawsze, bądź pewien!
I tylko od ciebie zależy, czy podążysz za tą ideą i zadecydujesz - NIE PRZYCZYNIAM SIĘ DO ODBIERANIA ŻYCIA, czy też ukryjesz
to głęboko w swojej podświadomości.

Każdy z nas widzi, słyszy i zna osobiście osoby nie jedzące mięsa - od miesięcy, lat, a nawet pokoleń.
I każdy wie doskonale, że ta dieta nie zabija :) Powiem więcej -
to wegetarianie właśnie promują zdrowy tryb życia, żywienia i.. myślenia. Czują się doskonale, funkcjonują doskonale i cieszą się życiem!
Jaki z tego wniosek - to tylko twój WYBÓR.

Ponieważ trwam w tym wyborze już wiele lat, doświadczyłam na sobie różnych reakcji społecznych. Klasycznym "atakiem" etyki wegetarianizmu jest: przecież jesz rośliny, one też żyją, jesz jajka - to też małe żywe byty... itp.
Taaak...
Ale nadal pozostaje to moim WYBOREM :)
Jem rośliny i jajka, bo taka dieta jest dla mnie realna w klimacie Polski. Nie jem mięsa, bo taka dieta jest równie realna w klimacie Polski. Wybieram nie przyczynianie się do zabijania zwierząt, bo taka jest moja wola. Mało tego - jeżeli jem jajka, to jem świadomie, czyli nie kupuję jajek z ferm i hodowli klatkowych, lecz zwykłe swojskie jajka prosto ze wsi. Nie przyczyniam się do męczenia zwierząt,
bo to mój wybór. To wszystko w temacie roślin i zwierząt :)

Nigdy nie namawiam nikogo, aby odrzucił mięso, bo wierzę, że do tego trzeba po prostu dojrzeć.
Jeśli zaczynasz być coraz bardziej świadomym, wkraczasz na ścieżkę duchowego rozwoju, czy też
po prostu zaczynasz czytać etykiety opakowań tego co kupujesz - nie unikniesz wewnętrznych pytań
o to co jesz i o obecność zwierząt na twoim talerzu....
Jeżeli pojawią się pytania, kolejnym krokiem jest szukanie odpowiedzi - i tu dopiero służę pomocą :)

Wierzę, że za kilkanaście, może kilkadziesiąt lat wegetarianizm będzie klasycznym sposobem żywienia
i myślenia, bo - czy ci się to podoba, czy nie - świat zmierza w tym właśnie kierunku.. :))

W górę^