Strona główna - Oferta Centrum - Warsztaty/wyjazdy - Kim jesteśmy - Kontakt - Mapa Strony

"Zobacz - w małym żołędziu drzemie potężny dąb, z niepozornego jajka wykluwa się piękny ptak. Pamiętaj, że w najwznioślejszej wizji twojej duszy zawsze rodzi się Anioł... Marzenia są nasionami rzeczywistości, więc rozsiewaj je świadomie i mądrze"
 
Dieta radioprotekcyjna

 
 
 
Trzęsienie ziemi i tsunami w Japonii oraz wzrost skażenia izotopami promieniotwórczymi w okolicy Fukushimy spowodowały wzrost zainteresowania ochroną przed skutkami promieniowania.

Choroba popromienna, czyli zespół objawów po przyjęciu dużej dawki, musi być leczona w szpitalu i najczęściej kończy się przeszczepieniem szpiku. Co wiemy o „domowych sposobach” ochrony przed małymi dawkami? Pod wpływem promieniowania powstają kaskady wolnych rodników i to one powodują uszkodzenia w komórkach. Potrzebne są antyoksydanty!

Radioprotekcyjne właściwości aronii potwierdzono w badaniach na zwierzętach. Warto wiedzieć, że w diecie radioprotekcyjnej powinny być przetwory z aronii, zielona herbata, dużo owoców i warzyw (kapusta, brokuły, cebula), przyprawy (rozmaryn, kurkuma, czosnek).


Katastrofy jądrowe
W reakcji rozszczepienia uranu-235 powstają promieniotwórcze izotopy o różnym czasie życia, wśród nich są jod-131 (8 dni) cez-137 (30 lat), stront-90 i pluton-239. Pyły, na których osadzają się te izotopy mogą być wdychane do płuc. Deszcz spłukuje je do gleby i wody, poprzez rośliny mogą włączać się w łańcuch pokarmowy. Dostając się do organizmu, powodują łańcuch reakcji, rozpad związków chemicznych i uszkodzenie funkcji komórek.

Jak promieniowanie wpływa na człowieka?
Promienie X i gamma emitowane przez radioizotopy mają dużą przenikliwość, przechodząc przez materię jonizują ją. Wynik tego działania to tworzenie wolnych rodników i uszkodzenie struktur komórkowych. Komórka może sama naprawić uszkodzenia, taki jest skutek działania małych dawek promieniowania. Komórka może obumrzeć, podobnie jak te ginące w sposób naturalny. W bardzo nielicznych przypadkach, komórka może mieć uszkodzenia w strukturze odpowiadającej za podział.
W wyniku procesu, który może trwać wiele lat, może rozwinąć się nowotwór. Skutki dziedziczne wynikają z uszkodzenia chromosomów w komórkach rozrodczych. Uszkodzenie chromosomów występuje z przyczyn naturalnych, jak również pod wpływem czynników mutagennych, takich
jak np. toksyny ze środowiska.

Najbardziej wrażliwe na promieniowanie są komórki w gruczołach limfatycznych, tarczycy, komórki organów rozrodczych i szpiku kostnego. Niektóre organy selektywnie akumulują wybrane pierwiastki,
jak tarczyca – jod, a wtedy promieniowanie jodu-131 może uszkodzić ten gruczoł. Stront jest przechowywany w kościach i zębach, może więc uszkadzać szpik kostny prowadząc do białaczki. Najlepiej zablokować wchłanianie pierwiastków promieniotwórczych z żywności podając w większej ilości nieaktywne izotopy (np. w postaci KJ). Jony metali można usunąć je z organizmu przy pomocy związków chelatujących (a także dzięki Chlorelli i Spirulinie - przypis Harmonica)


Radioprotekcyjne związki
Wiadomo, że uszkodzeniom popromiennym oraz początkowej fazie choroby popromiennej towarzyszy powstawanie kaskady wolnych rodników i to one właśnie działają niszcząco na funkcje życiowe
i struktury komórki. A więc, w ochronie powinny być skuteczne związki wymiatające rodniki
i silne antyoksydanty.
Wiele ośrodków naukowych poszukuje substancji chroniących komórki przed promieniowaniem.
W pierwszych badaniach nad radioprotektorami stosowano związki zawierające siarkę, łagodzenie skutków ubocznych radioterapii obserwowano po podaniu cysteiny i glutationu. Radioprotekcyjne działanie mają też związki selenu, zwłaszcza selenocysteina i selenometylocysteina (jest w czosnku i brokułach). Inny aminokwas – selenometionina jest w poduktach sojowych, zbożach i drożdżach wzbogaconych w selen.
Działa ochronnie po podaniu doustnym w 15 min do 24 h od napromieniowania niską dawką (0,2 Gy)
z kobaltu-60. Żadne ze zwierząt nie przeżyło dawki 10 Gy, ale 1/3 przeżyła, gdy wcześniej wstrzyknięto im selenometioninę.

Oprócz brokułów, kapusty, czosnku i soi, również wiele innych roślin ma związki o właściwościach ochronnych, co potwierdzono w badaniach na zwierzętach. Szczególnie dużo związków o działaniu antyoksydacyjnym ma aronia. Ekstrakt antocyjanów aroniowych był szeroko badany przez specjalistów z Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi (obecnie Uniwersytet Medyczny). Zbadano wpływ antocyjanin aroniowych na przebieg doświadczalnej choroby popromiennej. Zwierzęta (myszy, króliki) napromieniowano znacznymi dawkami promieniowania jonizującego (4 i 8 Gy, promieniowanie gamma). Po napromieniowaniu obserwowano duże zmiany w składzie krwi, liczba leukocytów spadła o połowę, potwierdzono pojawienie się dużej ilości rodników ponadtlenkowych. Podanie antocyjanin zwiększało odsetek przeżycia napromieniowanych zwierząt. Gwałtowny spadek liczby krwinek białych uległ zahamowaniu, zanotowano też ich przyspieszoną regenerację, co w znacznym stopniu zmniejszało objawy choroby popromiennej. Wyniki badań świadczą o ochronnym działaniu antocyjanin w chorobie popromiennej i łagodzeniu jej przebiegu.
Wniosek – polifenolowe związki zawarte w ekstrakcie aroniowym potrafią likwidować skutki stresu oksydacyjnego po napromieniowaniu.

Działanie ochronne przed promieniowaniem jonizującym mają też inne preparaty i związki izolowane
z roślin, np. ekstrakt z zielonej herbaty o dużej zawartości polifenoli (galusanu epigalokatechiny), kurkuma (kurkumina) z Curcuma longa stosowana jako żółta przyprawa curry, żeń-szeń Panax ginseng, spirulina Spirulina platensis, ekstrakt z miłorzębu Gingko biloba (glikozydy flawonoidowe), ostropest (sylimaryna), mięta, rozmaryn. Działania ochronne tych preparatów wykazano na zwierzętach (myszach i szczurach).

Warto wspomnieć też o dwóch antyoksydacyjnych witaminach: C i E. Witamina C chroniła przed uszkodzeniem chromosomów nawet, gdy podano ją myszom po napromieniowaniu. Myszom chorym na raka podawano duże dawki witaminy C (4,5 g/kg) przed napromienieniem całego ciała. Dawka nie była cytotoksyczna i nie wpłynęła na efektywność terapii nowotworu, ale pomogła chronić zdrowe tkanki
i zmniejszyła śmiertelność. Ochronnie działa też witamina E hamując utlenianie lipidów po napromienieniu.

Na świecie żyje duża populacja osób, które różne dawki promieniowania otrzymały ponad 50 lat temu, w końcowej fazie II-giej wojny światowej. Interesujące wyniki opublikowano w 2004 roku badając 36228 mieszkańców Hiroszimy i Nagasaki, którzy przeżyli wybuch bomby atomowej. Systematyczne badania ich diety i stanu zdrowia, w związku z możliwością zachorowania na raka, rozpoczęły się
w 1980 roku i trwały przez 20 lat. Okazało się, że codziennie jedzenie owoców i warzyw o 13% zmniejszyło ryzyko zachorowania w stosunku do tych osób, które jadły owoce raz w tygodniu lub rzadziej. Narażenie na promieniowanie 1 Sv (Sieverta) powodowało aż 48-49% wzrost ryzyka choroby nowotworowej. Jednak nawet po otrzymaniu dużej dawki promieniowania, dieta bogata w owoce i jarzyny miała ogromny wpływ, powodując zmniejszenie tego ryzyka nawet o 34-52%.
 

prof. Iwona Wawer
http://naukadlazdrowia.pl

 

W górę^