Strona główna - Oferta Centrum - Warsztaty/wyjazdy - Kim jesteśmy - Kontakt - Mapa Strony

"Zobacz - w małym żołędziu drzemie potężny dąb, z niepozornego jajka wykluwa się piękny ptak. Pamiętaj, że w najwznioślejszej wizji twojej duszy zawsze rodzi się Anioł... Marzenia są nasionami rzeczywistości, więc rozsiewaj je świadomie i mądrze"
 
Leczenie raka - inne metody

 
 

Wchłaniania Neutralnej Infekcji
Terapia Gersona
Terapia Witaminą B17
Metoda Joachima M. Werdina
 

Wchłaniania Neutralnej Infekcji

Amerykanin, dr George Ashkar, z pochodzenia Ormianin, jest twórcą metody „wchłaniania neutralnej infekcji” – niezwykle prostego i efektywnego sposobu oczyszczenia organizmu z kancerogenów, głównej przyczyny powstawania wszystkich nowotworów i artretyzmu.
Większość wielkich odkryć nie powstaje w laboratoriach naukowców, rodzą się zwykle spontanicznie
i jakoby z przypadku w umysłach ludzi. Niewinna, dziecięca zabawa z przygotowaniem jogurtu zainspirowała 12 letniego ormiańskiego chłopaka do eksperymentów z oczyszczaniem surowicy krwi
z rozpuszczonych w niej związków chemicznych szkodliwych dla zdrowia. Wtedy nikt nie przypuszczał
że zaowocuje to niecodziennym odkryciem metody leczenia reumatyzmu.

Wtedy, w umyśle chłopca z zacięciem do nauk ścisłych zakiełkowała idea, która w latach studenckich przyszłego doktora fizyki przerodziła się w pewność, że choroby nie powodowane przez wirusy
czy bakterie, muszą powstawać przez uszkodzenia komórek związkami chemicznymi rozpuszczonymi
w płynach środowiskowych człowieka.
Lata badań i doświadczeń potwierdziły tezę doktora Ashkara, że reumatyzm oraz nowotwory należą
do takich właśnie chorób. Fakt, że medycyna akademicka nie może sobie poradzić z ich leczeniem, dobitnie świadczy, że obrano zły kierunek postępowania w leczeniu tych i innych chorób, starając się usuwać skutek a nie przyczynę.

Metoda wchłaniania neutralnej infekcji, odkryta przez dr Ashkara, polega na bardzo prostym i całkowicie naturalnym, usuwaniu związków chemicznych powodujących raka i reumatyzm – także, zdaniem Ashkara odmianę raka.
Metoda ta zaowocowała całkowitym, bez żadnych nawrotów czy przerzutów, wyleczeniem tysięcy ludzi
z różnego typu nowotworami, którym medycyna akademicka zaleciła przygotowanie się na śmierć.
78 letni obecnie dr George Ashkar osobiście wypróbował swoją metodę podczas raka trzustki, na jaki zachorował. Uczony weźmie udział w warsztatach Akademii Długowieczności w Polanicy Zdroju, spotka się z polskimi onkologami na sympozjum w Ustroniu oraz lekarzami w Instytucie Medycyny Holistycznej w Warszawie.


ZOBACZ FILM

W górę^


Terapia Gersona

Lekarstwo na raka zostało wynalezione! ...w 1928 roku! Terapia ta, z powodzeniem leczy nie tylko raka, ale też 57 innych schorzeń, z których wiele uznano za "nieuleczalne". Rak, choroby serca, nadciśnienie, cukrzyca, migreny, reumatyczne zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane, depresje, uzależnienie
od narkotyków, gruźlica, zespół przewlekłego zmęczenia, czy osteoporoza to tylko niektóre z nich.
Na czym polega terapia?
Konwencjonalna zachodnia medycyna "leczy" wszystko środkami chemicznymi, które często nie powodują poprawy, a zwykle jedynie zatruwają dodatkowo organizm. Musi się on wtedy oprócz walki
z chorobą zmagać z usuwaniem trujących chemikaliów.
W przeciwieństwie do standardowej medycyny, terapia Gersona zapewnia ciału odpowiednie warunki,
w których ma ono okazję wyleczyć się samo. Dostarcza się mu potężną dawkę naturalnych substancji odżywczych w postaci świeżych soków, a z drugiej (dosłownie) strony oczyszcza się organizm
ze wszelkich toksyn robiąc lewatywy z organicznej kawy.
Oglądając film, niechybnie dochodzimy do wniosku, iż standardowa medycyna i stojące za nią potężne multimiliardowe koncerny farmaceutyczne nie są zainteresowane terapiami, które faktycznie działają,
a co gorsza zaangażowane są czynnie w ich zwalczanie. Liczą się bowiem zyski, a na te przy terapii Gersona trudno liczyć, gdyż każdy w zaciszu domowym może leczyć się sam używając powszechnie dostępnych warzyw, owoców i kawy.
Dr Gerson do lat 50' XX wieku wyleczył wiele tysięcy osób, a wyniki swoich badań przedstawił przed rządową komisją Stanów Zjednoczonych. Sprawę wyciszono. Dr Gerson zdążył opublikować wyniki swoich badań przed śmiercią. Jak łatwo się domyślić, został zamordowany.

ZOBACZ FILM

W górę^


Terapia Witaminą B17

Witamina B17 (laetrile) od lat w medycynie alternatywnej odnosi niewiarygodnie skuteczne działanie
w leczeniu nowotworów i profilaktyce przeciwko rakowi.
W grudniu 2000 roku australijskie gazety donoszą,, że naukowcy w Londynie odkryli “naturalny system produkujący cyjanek potasu, wytwarzany przez rośliny”, którego zadaniem byłoby lokalizowanie
i niszczenie tumorów rakowych u ludzi. Chociaż badacze przedstawiają kassawe, jako roślinne źródło cyjanku aktywnie niszczącego tumory, to KCN zawarty w kassawie jest dokładnie taki sam jak i ten znajdujący się w pestkach moreli, czyli źródle zniesławionej i zakazanej witaminy B 17 Laetrile.

Nie jest to wcale nowe odkrycie, ale tylko lekko zmodyfikowana wersja pracy sławnego biochemika Ernsta Krebsa, który 40 lat wcześniej zidentyfikował i wyodrębnił witaminę B 17. Krebs i jego współpracownicy zaatakowani zostali wściekle przez AMA (American Medical Association)
i międzynarodowe kompanie farmaceutyczne przypuszczalnie dlatego, że jako witamina produkowana
z pestek moreli B 17 Laetrile nie mogła zostać opatentowana w celu dostarczania ogromnych profitów dla udziałowców.
I chociaż obecnie owi "szanowani" badacze medyczni w Londynie przyznają ostatecznie, że B 17 może zostać użyta do niszczenia rakowatych narośli, czytelnicy może zechcą przestudiować poniższy raport badawczy, napisany przez autora w 1994 r. i opublikowany w 1995 r.


CZY RAK JEST JEDYNIE CHOROBĄ WYWOŁANĄ NIEDOBOREM WITAMINY?
Pomimo, że wiele alternatywnych kuracji rakowych odniosło sukces w ostatnich latach, niewiele było dyskusji na temat możliwych sposobów zapobiegania, czy też tłumienia raka w zarodku, zanim jeszcze ma on szanse zaatakować, ani też efektywnego kontrolowania go już po ataku. Istnieje również pytanie dlaczego z każdym kolejnym rokiem stajemy się coraz to bardziej podatni na wszelkie odmiany raka.
Czy istnieje bezpośrednia więź pomiędzy łatwymi do wykrycia i wciąż narastającymi ilościami chemikaliów i dodatków w naszej żywności i zapasach wody, czy też należy winić za ten stan rzeczy usuniecie pewnych zasadniczych składników z naszych rafinowanych zachodnich diet? Faktem jest
i istnieje przytłaczająca ilość dowodów na to, że usunięcie witaminy B 17 z naszej diety odegrało jedną z najistotniejszych ról w zwiększonej podatności na zachorowanie na raka.

W latach 50-tych, po wielu latach badań, znany biochemik nazwiskiem dr Ernst T. Krebs wyodrębnił nową witaminę, której nadał liczbę B 17 i nazwę “Laetrile”. W miarę upływu lat tysiące ludzi przekonało się, że Krebs ostatecznie odkrył drogę do całkowitej kontroli nad wszelkimi formami raka czym wywołał podział na zwolenników i przeciwników trwający do dzisiaj. Ale w latach 50-tych Ernst Krebs nie miał pojęcia, w jakim to gnieździe szerszeni ośmielił się zamieszać.
Nie będąc w stanie opatentować B 17 ani też zapewnić sobie wyłącznych praw do witaminy, międzynarodowa farmakologia przypuściła zmasowany atak propagandowy o niespotykanej zjadliwości przeciwko Laetrile, pomimo faktu, że niezbite dowody jej skuteczności w kontrolowaniu raka istnieją.

Całość jego udokumentowych badań biochemicznych wskazuje na fakt, że rak jest po prostu skutkiem niedoboru witaminy B 17, już dawno temu usuniętej z naszych wysoko rafinowanych, zachodnich diet. Krebs postuluje, że tzw. “ czynniki rakotwórcze” są jedynie swoistym wentylem, który ostatecznie ukazuje niedobór witaminy B 17 i jego dewastujące efekty. Wiarygodność twierdzenia Dr Krebsa najlepiej ilustruje przykład niedoboru witaminy C, znany jako szkorbut. Podobnie jak z rakiem, nie istnieje żadne wcześniejsze ostrzeżenie o szkorbucie; organizm nie sygnalizuje niczym, że ciału zaczyna brakować zapasów witaminy C. W jednej minucie pacjent jest zdrową osobą a w następnej jest już chory. Leczenie szkorbutu przebiega również gwałtownie. W ciągu kilku dni (a czasami godzin), stosowania wysokich dawek witaminy C szkorbut zanika, pojawiając się ponownie tylko wtedy, gdy zapasy witaminy ponownie spadną poniżej pewnego (nie udokumentowanego) poziomu. Tak więc, jeśli Ernst Krebs ma racje, alternatywne metody leczenia (Essiac, tlen i terapie elektromagnetyczne) skazane są z góry na wątpliwe efekty. W przypadku raka zastąpienie utraconej witaminy B 17 w naszych dietach mogłoby przyczynić się do większej efektywności innych alternatywnych metod leczenia, albo też zupełnie je zastąpić.

Dowód, który dr Krebs zaprezentował na przestrzeni lat dla poparcia swego twierdzenia o "utraconej” witaminie B 17 w naszych dietach jest bardzo prosty. Parę wieków temu zwykliśmy jadać chleb z domieszką nasion prosa i lnu, bogatych w witaminę B 17, a teraz chleb pszeniczny i żytni, który jadamy nie ma jej w ogóle. Przez cale generacje nasze babcie zwykły dodawać pokruszone nasiona śliwek, czereśni, jabłek, moreli i innych roślin botanicznej rodziny Rosaceae do swych domowych konfitur
i dżemów. Babcia pewnie nie wiedziała, dlaczego to robi, ale nasiona wszystkich tych owoców są jednym z najpotężniejszych źródeł witaminy B 17 na świecie. W tropikach, ogromne ilości B 17 znajduje się w gorzkiej kassawie, znanej również jako tropikalny maniok. Badania dowiodły, że plemię
z Himalajów znane jako Hunza, nigdy nie znało przypadku zachorowania na raka, czy serce ponieważ trzyma się swojej tradycyjnej diety, która jest wyjątkowo obfita zarówno w morele jak i w proso. Jednakże, po zastosowaniu zachodniej diety Hunzowie stają się podobnie podatni na te choroby, jak
i reszta z nas.
Eskimosi i Indianie amerykańscy, żyjący w swych naturalnych środowiskach i spożywający naturalną żywność NIGDY nie zapadają na raka ani nie chorują na serce, dokładnie tak samo, jak plemię Hunza
w Himalajach, pomimo, że Eskimosi i Indianie amerykańscy są raczej mięsożerni i nie są jaroszami. Dokładne badania wykazują, że jest to efekt działania witaminy B 17. Mięso karibu jest główną częścią diety obydwu grup. Karibu, które żywią się głównie trawą strzałkową, zawierającą ok. 15.000 mg na kg nitriloside, pierwszorzędnego źródła witaminy B 17. Łososiowe jagody, suszone i spożywane zarówno przez Eskimosów, jak i Indian na równi, zawierają ogromne ilości witaminy B 17. Te znacznie różniące się społeczności, wegetariańskie i mięsożerne pozostają w doskonałym zdrowiu. Jest to szczególnie ważne dla tych, którzy ze względów środowiskowych nie są w stanie wybrać dowolnie wegetariańskiej diety. Taka dieta byłaby całkiem niemożliwa w regionach polarnych, czy na pustyni.

Na nieszczęście, w większości “cywilizowanych” zachodnich kultur, trawy i inna żywność, którą się karmi obecnie zwierzęta domowe, przeznaczone do konsumpcji przez ludzi, rzadko zawiera więcej, niż jedynie śladowe pozostałości nitriloside, chociaż miały je one w wystarczającej ilości, dopóki botanicy
i biochemicy nie zaczęli wprowadzać genetycznych zmian w nasze życie roślinne. Oznacza to, że nasze drugorzędne źródło witaminy B 17 (poprzez konsumpcje mięsa), bardzo szybko wysycha. Podczas gdy Hunzowie i Eskimosi otrzymują przeciętną, jednostkową dawkę witaminy B 17 w wysokości 250 – 3.000 mg na dzień, Europejczycy, spożywający “ zdrową” współczesną żywność, przyjmują jej zaledwie 2 mg. Prowadzi to do zaskakujących wniosków. Jeśli byliśmy w stanie kontrolować szkorbut już wieki temu, jak to się dzieje, że nie jesteśmy w stanie uczynić tego samego z rakiem w dniu dzisiejszym? Faktem jest, że moglibyśmy, gdyby nasze rządy na to pozwoliły. Na nieszczęście, większość rządów ugięła się pod presją ze strony międzynarodowej farmakologii, amerykańskiej FDA ( Food & Drug Administration)
i AMA (American Medical Association). Te instytucje zorganizowały potężne kampanie odstraszające, oparte na fakcie, że witamina B 17 zawiera pewne ilości śmiertelnej trucizny – cyjanku potasu, wygodnie zapominając, że witamina B 12 zawiera również wielkie ilości tej substancji, a istnieje w wolnej sprzedaży we wszystkich sklepach z naturalną żywnością na całym świecie.

Witamina B 17 Laetrile Doktora Krebsa ekstrahowana była z pestek moreli, a następnie syntetyzowana
w formę krystaliczną przy użyciu jego własnego, unikatowego procesu. Wtedy amerykańska FDA zaczęła bombardować media opowieścią o nieszczęsnym małżeństwie, które zatruło się po zjedzeniu surowych pestek moreli w San Francisco. Opowieść dostała się na czołówki wszystkich gazet w USA, chociaż kilku podejrzliwym dziennikarzom, którzy usiłowali ustalić tożsamość nieszczęsnej pary, nigdy się to nie udało, pomimo uporczywych wysiłków. Nacisk ze strony międzynarodowej farmakologii /FDA/ trwał nieubłaganie. Od tego momentu spożywanie pestek moreli lub B 17 Laetrile stało się jednoznaczne
z popełnianiem samobójstwa. Kiedyś w latach 50-tych Dr Ernst Krebs udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że B 17 była kompletnie nieszkodliwa dla ludzi i to w najbardziej przekonywujący sposób.
Po przetestowaniu witaminy na zwierzętach, napełnił dużą strzykawkę mega-dozą skoncentrowanej Laetrile, którą następnie wstrzyknął sobie w ramie! Może był to drastyczny sposób, ale awanturniczy
Dr Krebs ciągle żyje i cieszy sięe dobrym zdrowiem.

Witamina jest nieszkodliwa dla zdrowych tkanek z bardzo prostego powodu: każda molekuła B 17 zawiera jedną jednostkę cyjanku, jedna jednostkę benzaldehydu i dwie jednostki glukozy (cukru) ‘zamkniętych’ razem. Po to, aby cyjanek mógł stać się niebezpieczny trzeba najpierw ‘otworzyć’ molekulę, aby go uwolnić, trick którego jest w stanie dokonać jedynie pewien enzym, zwany beta-glucosidase, który jest obecny w całym ciele ludzkim w maleńkich ilościach przy czym jego ilość znacznie wzrasta do znacznych ilości (stukrotnie wyższych) tylko w jednym miejscu: w siedlisku złośliwego narośla rakowego. Tak więc cyjanek bywa jedynie jakby ‘otwierany’ w miejscu, gdzie znajduje się rak,
z drastycznymi efektami, które całkowicie niszczą komórki rakowe, ponieważ benzaldehyd ‘otwiera’ się w tym samym czasie. Benzaldehyd jest śmiertelnie niebezpieczną trucizną, która wówczas działa łącznie z cyjankiem, wytwarzając truciznę sto razy silniejszą, niż każdy z nich z osobna. Połączony efekt tych związków na komórki rakowe najlepiej pozostawić wyobraźni. Ale co z niebezpieczeństwem dla reszty komórek ciała? Inny enzym, rhodanese, zawsze obecny w daleko większych ilościach niż ‘otwierający’ enzym beta-glucosidase w zdrowych komórkach, posiada prostą zdolność kompletnego rozdrobnienia
i przetworzenia zarówno cyjanku jak i benzaldehydu w produkty korzystne dla zdrowia. Jak można przewidzieć, komórki rakowe nie zawierają w ogóle rodanezu, co pozostawia je kompletnie na łasce tych dwu niebezpiecznych trucizn.

Ogromne ilości witaminy B 17 zostały usunięte z zachodniej żywności i społeczeństwo stoi teraz przed problemem raka o rozmiarach wcześniej nie spotykanych. Jeśli nawet przyjmiemy, że niedobór B 17 mógłby być najbardziej prawdopodobną przyczyną zaistnienia takich warunków, pozostaje wciąż kwestia tego, co robić dalej i jak ów rak rozwija się do formy zagrażającej życiu.

Zapewne trafnie Griffin odnotowuje fakt, że z powodu wrogiej kampanii przeciwko B 17 Laetrile oraz
z powodu trudności w zdobyciu “zakazanej” substancji, większość chorujących na raka zaczyna stosować witaminy, jako ostatnią drogę ratunku, długo po tym, jak zostaną już spaleni promieniowaniem i zatruci chemioterapią.


Występowanie "witaminy B17"
Najwyższe stężenie "witaminy B17" można znaleźć w przyrodzie:
Pestkach lub nasionach owoców: jabłka, morele, wiśnie, nektarynki, brzoskwinie, gruszki, śliwki
Fasoli: bób (Vicia faba L.), ciecierzyca, soczewica (skiełkowana), fasola półksiężycowata, mung (skiełkowana), fasola ozdobna (Phaseolus coccineus)
Orzeszkach: gorzkie migdały, macadamia (podobne do laskowych), nerkowce
Jagodach: niemal wszystkie dzikie jagody, jeżyny, aronia, żurawina błotna, dziki bez (Sambucus L. ), maliny, truskawki
Nasionach: len, sezam, chia (Salvia hispanica)
Trawach: akacja (Acacia Mill.), alfalfa (skiełkowana), wodne trawy, sorgo alepejskie (Sorghum halepense (L.) Pers.), trojeść amerykańska (Asclepias syriaca), pszenica (trawa)
Ziarnach: kasze owsa, jęczmienia, brązowy ryż, gryka, chia, len, proso, żyto, wyka, pszenica
I innych: pędy bambusa, fuschia roślin, sorgo (Sorghum Moench), dzika hortensja, cis drzewa (igieł, świeże liście)


Profilaktyka czyli reguła oparta na doświadczeniu
Według dr Krebs, są zasady, aby przyswoić dzienną dawkę "wit. B17" którą można uzyskać poprzez jedną z dwóch następujących wskazówek:
Po pierwsze, zjadaj całą zawartość "wit. B17", czyli owoce w całości (nasiona włącznie), ale nie jedz większej ilości nasion ponad te które były w całym zjedzonym owocu.
Przykład: jeśli jeść dziennie trzy jabłka, nasiona w trzech jabłkach zawierają wystarczającą ilość "wit. B17". Więc nie będziesz już musiał jeść dodatkowo pestek z jabłek.

Po drugie, jedno jądro pestki z brzoskwini lub moreli na ok 4,5 kg masy ciała uważa się za więcej niż wystarczająca ilość w profilaktyce raka, choć dokładna liczba może się różnić dla osoby z indywidualnym metabolizmem i nawykami żywieniowymi.
Na przykład, człowiek o masie 77kg może zużywać 17 jąder pestek moreli lub brzoskwini na dzień
i przyjmować biologicznie rozsądne ilości "wit. B17".

I dwie ważne uwagi: Oczywiście, możesz zjadać dużo czegokolwiek. Ale po zjedzeniu zbyt wielu jąder pestek lub nasion, można spodziewać się nieprzyjemnych skutków ubocznych. Ta naturalna żywność powinna być spożywana w racjonalnych ilościach (nie więcej niż 30 do 35 jąder pestek na dzień).
Również wysokie stężenia "wit. B-17" otrzymywane są przez jedzenie naturalnych produktów spożywczych w ich surowym lub kiełkującym stadium. Nie oznacza to, że umiarkowane gotowanie i inne ingerowanie zniszczy zawartości "wit. B-17". Na przykład, żywność gotowana w temperaturze wystarczającej do przygotowania tradycyjnej chińskiej kolacji, nie niszczy zawartości "wit. B-17".

Więcej informacji: http://amigdalina.com.pl

ZOBACZ FILM

W górę^


JAK WYLECZYĆ SIĘ Z RAKA - metoda Joachima M. Werdina

Rak stał się jedną z epidemii obecnej cywilizacji. WHO podało, że w roku 2000 raka wykryto u ok.
10 milionów pacjentów, a prawie 6 milionów zmarło, a tendencja jest mocno wzrostowa.
Ilość osób chorujących na raka i umierających z tego powodu stale wzrasta, mimo polepszających się warunków leczenia chorych i zwiększającej się liczbie odkryć medycznych. Wysoki przyrost zachorowań na raka występuje w krajach gdzie poziom usług medycznych i społeczna opieka zdrowotna są najlepsze. Tam też firmy farmaceutyczne i lekarze najwięcej zarabiają na chorych cierpiących z powodu raka. Tam też wypromowane zostało nieprawdziwe przekonanie, że chory na raka jest prawie nieuleczalny. Przemysł medyczny stworzył i wypromował pogląd, że jest bardzo trudno wyleczyć się
z raka i tylko stosunkowo mały procent osób zdrowieje. Sugestia jest tak silna, że ludzie, łącznie
z szanowanymi i dostojnymi lekarzami, którzy niewystarczająco nauczyli się sztuki leczenia, dają nabrać się na to.

Dla przemysłu farmaceutycznego biznes rakowy jest bardzo chojny pod względem zysków. Im więcej chorych, którzy dają się nabierać na leczenie chemiczne, tym większe zyski przedsiębiorców tego przemysłu. Czy chcesz ich w tym interesie wspierać będąc jednym z ich klientów?

Oto co wynika z moich obserwacji.
Faktem jest, że leczenie chorego na raka jest nie wiele trudniejsze od leczenia osoby przeziębionej. Procedura jest podobna chociaż czas potrzebny na pełne wyzdrowienie zazwyczaj jest dłuższy. Podobnie jak z przeziębieniem stosunek osób wyleczonych z raka, jeżeli zastosuje się właściwe leczenie, wynosi co najmniej 95%.
Z tym twierdzeniem nie zgadza się większość nie wystarczająco wykształconych lekarzy i chorych, którzy zazwyczaj są zaślepieni farmakologią i chirurgią. Ich braki w wiedzy na temat przyczyn chorób i technik leczenia nie pozwalają, żeby skutecznie leczyć chorych. Przepisują związki chemiczne zwane lekarstwami, które pogarszają stan chorej osoby, chociaż chwilowo mogą ulży jej w cierpieniach poprzez łagodzenie objawów. Mają mało informacji lub są one błędne, na temat skutecznych metod leczenia chorych. Niektórzy lekarze, nawet jeżeli wiedzą, jak skutecznie wyleczyć chorego, wolą trzymać się uznanych wytycznych, procedur, przepisów itp. czyli "oficjalnych" metod leczenia, bo to jest dla nich finansowo korzystne. Taką postawą nie narażają się kolegom z fachu i na prześladowania ze strony przemysłu medycznego.

Zachorowanie na raka spowodowane jest przez dwa czynniki, psychiczny i materialny. Czynnik psychiczny odgrywa większą rolę niż inne, bo umysł jest twórcą ciała człowieka. Do czynników materialnych należą pasożyty (Fasciolopsis buskii) i środki chemiczne (propanol) zgromadzone
w organizmie człowieka. Pasożyty uszkadzają tkanki narządów a środki środki chemiczne zatruwają organizm, co powoduje spadek jego zdolności do samooczyszczania się i samouzdrawiania.
Zatem leczenie chorego na raka składa się z:
- procesu wbudowaniu właściwego obrazu w podświadomość;
- procesu usunięcia pasożytów i trucizn chemicznych.

Błędy prowadzące do pogorszenia stanu zdrowia chorego na raka i zmniejszające szansę na wyleczenie.

1. Ślepa wiara w umiejętności lekarza. Lekarz to przede wszystkim człowiek, ze swoimi wadami, zaletami, ograniczonymi umiejętnościami i brakami w wiedzy. Tylko nieliczni lekarze potrafią przyznać się, że nie umieją wyleczyć chorego na raka, bo przecież tego chory od nich oczekuje. Zamiast powiedzieć, że umieją niewystarczająco, starają się wzbudzić zaufanie chorego i przekonują go, że jest to bardzo poważna choroba i chory musi poddać się wszystkim zaleceniom. Aplikują chemioterapię, naświetlania, operacje wycinania nowotworu.

2. Rezygnacja z szukania lekarza o wystarczających umiejętnościach. Uleczenie z raka albo innych chorób propagowanych jako "nieuleczalne", jeżeli jest przeprowadzane przy użyciu tylko oficjalnych metod (chemioterapia, naświetlanie, operacja chirurgiczna), ma bardzo małe szanse na pełne uzdrowienie. Kiedy emocjonalnie podchodzę do tego, to mam ochotę powiedzieć, żeby unikać tego rodzaju ośrodków zdrowia jak ognia, bo tam szybciej człowieka uśmiercą.

3. Zgoda na chemioterapię. To jeden z najpoważniejszych błędów chorego na raka. Jeżeli lekarz radzi ci chemioterapię, to uciekaj od niego, im szybciej i dalej, tym lepiej, bo chemioterapia jest ... rakotwórcza. Chemioterapia uszkadza organizm tak poważnie, że jego zdolności do samoobrony i samoleczenia zostają tak głęboko naruszone, że organizm sam już prawie nie jest w stanie podnieść się. Jeżeli chorego po chemioterapii udaje się wyleczyć, to znaczy, że bez tych chemicznych trucizn jego organizm też uleczyłby się. Faktem jest, że komórki rakowe naturalnie występują w każdym organizmie, jednak system obronnościowy regularnie usuwa je, nie pozwalając na zagnieżdżenie się. Jeżeli system obronnościowy zbyt osłabnie, to rak zwycięża. Chwilowe wytrucie go chemikaliami jedynie oddala
tę perspektywę, przy okazji wyniszczając organizm i zmniejszając jego możliwości obronne do usunięcia komórek rakowych później.

4. Zgoda na radioterapię (naświetlanie). Podobne wytłumaczenie i działanie jak chemioterapia. Bardziej zabija człowieka niż pomaga. Radio- i chemio-terapie pomagają zaledwie 3% chorych i tylko w bardzo rzadko spotykanych postaciach raka. Jednak te postacie raka też dają się usunąć stosując środki nie zabijające zdrowe komórki człowieka.

5. Psychiczne poddanie się. Umysł panuje nad materią i tworzy ją. Jak myślałeś o sobie wczoraj taki jesteś dzisiaj. Jeżeli chory psychicznie poddaje się i wierzy, że koniec jego życia zbliża się, to sam siebie zabija za życia. Takie poddawanie się jest przyspieszeniem w podróży poza ten świat. Poddanie się jest gorsze nawet od chemioterapii.
Jeżeli chory nie interesuje się sprawami duchowymi a chciałby zacząć leczyć się z tej strony, to warto aby rozpoczął od uczestnictwa w kursach. Jedną z najbardziej rozpropagowanych i w miarę prostych
do nauczenia technik jest metoda Silvy (polska strona jest tutaj: www.silva.alpha.pl). Dobrym początkiem może też być "Kurs Doskonalenia Umysłu" autor Lech Emfazy Stefański. Kursy DU tego autora a także Leszka Żądło są wydane w postaci książki i kaset.

Co robić, żeby trwale wyleczyć się z raka.

1. Post leczniczy.
Odstawienie jedzenia jest najskuteczniejszą fizyczną metodą leczenia znaną na Ziemi. Organizm
i psychika oczyszczają się ze zgromadzonych przez lata trucizn i pasożytów, przywracana jest moc systemowi obronnościowemu, wiek biologiczny cofa się. Tu jest więcej napisane o postach leczniczych. W niektórych przypadkach raka niezbędne jest powtórzenie postu raz albo dwa razy, z przerwą między postami od miesiąca do roku. To indywidualnie zależy od osoby.
Post leczniczy jest dużo skuteczniejszy niż jakakolwiek dieta, jeżeli jednak postanowisz nie pościć
(bo np. ciało już jest wychudzone i wyziębione), wtedy pozostaje ci przywrócenie właściwego funkcjonowania organizmu przez właściwą dietę. W wielu przypadkach jest już za późno, żeby samą dietą przywrócić organizmowi pełne zdrowie. Jeżeli wierzysz, że tobie dieta wystarczy, to zwróć uwagę na poniższe czynniki.

2. Właściwe odżywianie się.
To jeden z najważniejszych czynników procesu leczenia. W wielu przypadkach samo zastosowanie poniższych wskazówek usuwa chorobę. Jest kilka ważnych szczegółów:

- Usunięcie z diety substancji sprzyjających powstawaniu i rozwojowi nowotworów.
a) Odstaw produkty pochodzenia zwierzęcego w każdej postaci. Rak lubuje się i dobrze rośnie na białku zwierzęcym. Zatem odstawiasz mięso wszelkiego rodzaju, tłuszcze zwierzęce, jajka, mleko i wszystkie ich przetwory.
b) Odstaw produkty pochodzące od ryb. Jeżeli bardzo lubisz ryby i "nie możesz obejść się bez nich",
to możesz jeść tylko te najbardziej tłuste (np. halibut) w ilości 10 razy mniej niż dotychczas jadłeś. Warunek bardzo istotny tutaj to czystość ryb. Tylko nieliczne łowiska mają wodę wystarczająco czystą, większość jest zanieczyszczona tak bardzo, że poziom trucizn (np. związki rtęci) jest wielokrotnie wyższy niż normy dopuszczają.
c) Całkowita rezygnacja z jedzenia produktów smażonych, grilowanych, pieczonych, wędzonych
i konserwowanych — to drugi, bardzo ważny krok na drodze do dobrego stanu zdrowia.
d) Ilość zjadanych pokarmów pochodzących od zbóż, ryżu, ziemniaków i nasion strączkowych ogranicz do ilości co najmniej 10 razy mniejszej niż jadłeś dotychczas. Jeżeli potrafisz, to najlepiej też całkowicie z nich zrezygnuj.
e) Zapomnij zupełnie o cukrze, soli, wszelkich sztucznych słodzikach, kawie, herbacie fermentowanej (zielona może zostać, bo jest ziołem). Jeden z autorytetów w badaniu raka powiedział, że rak nie powstaje w ciele człowieka, który nie je nadmiaru węglowodanów.
f) Odstaw wszystkie napoje z wyjątkiem wody i niektórych ziół.

- Dieta niekorzystnie działająca na nowotwory czyli pozwalająca leczyć się skuteczniej.
a) Zjadane pożywienie powinno być żywe. Najlepsze zatem są świeże owoce. Świeże, nie gotowane warzywa jako dodatek. Dieta powinna składać się głównie (co najmniej 98%) z surowych owoców
i surowych warzyw. Inne pokarmy niech ewentualnie stanowią dodatek smakowy do spożywanego jedzenia. Najważniejsze w pokarmie jest to, żeby było żywe i surowe. Podgrzanie do temp. 48oC niszczy enzymy trawienne, których brak w pożywieniu uniemożliwia właściwe przetwarzanie pokarmu przez organizm. Poza tym pamiętaj o tym, żeby nie mieszać owoców z warzywami w jednym posiłku albo jeść je w zbyt krótkich odstępach. Do warzyw znanych z tego, że wspomagają usuwanie raka należą szczególnie brokuły, szparagi, kapusta, kalafior, czosnek (bardzo wskazany), chrzan, ale tylko kiedy jedzone są na surowo, gotowane utrudniają leczenie.
b) Soki warzywne. Wielu ludzi, stosujących dietę składającą się tylko z soków warzywnych, wyleczyło się z raka. Składają się na nią soki z marchewki, pietruszki, pora, selera. Sok z marchwi stanowi w tej mieszance co najmniej 75%. Sok przyrządza się bezpośrednio przed spożyciem. Kupowane
w kartonikach (szczególnie tych wykładanych aluminium) soki sprzyjają powstawaniu i rozwojowi raka.
c) Owoce i ich soki. Inną wielką grupę ludzi, którzy skutecznie pozbyli się raka, stanowią osoby stosujące dietę owocową. Wyleczyli się jedząc tylko surowe owoce albo pijąc ich soki (zawsze świeżo wyciśnięte). Do owoców najbardziej najskuteczniej pomagających (leczących) należą szczególnie pigwa, winogrona, grejpfruty, pomarańcze, maliny, figi, pomidory, migdały. Zwróć uwagę na to, żeby nie zawierały agrotoksyn.

- Kiedy jeść? Ile jeść? Żucie.
a) Jedz tylko wtedy, kiedy organizm wyraźnie domaga się tego. Nigdy nie jedz, jeżeli wyraźnie nie czujesz głodu, bo wtedy zmuszasz organizm do usuwania albo gromadzenia nadmiarów a to jest jeden z głównych czynników powodujących raka.
b) Najlepiej jeżeli jesz tylko raz dziennie, między godzinami 10 a 14. Wtedy system trawienny, zgodnie
z rytmem organizmu, jest najlepiej nastawiony na zajmowanie się pokarmem. Jeżeli nie możesz wytrzymać, to jedz tylko dwa razy dziennie między godzinami 9 a 16.
c) Pod żadnym pozorem nie jedz po godzinie 18 i na 4 godziny przed pójściem spać. Śpiący organizm ma za zadanie zajmowanie się odbudową, leczeniem i odnową. Jeżeli zmusisz go do trawienia,
z powodu zbyt późnego jedzenia, to zaburzasz jego naturalny rytm, ułatwiając chorobie rozwijanie się.
d) Podobnie z ilością, jedz tylko tyle, na ile czujesz potrzebę a ani krzty więcej. Powód jest ten sam
co przy czasie jedzenia.
e) Połykaj tylko płyny. To znaczy, jeżeli weźmiesz coś do buzi, to żuj tak długo, aż zamieni się to na płyn albo płynną, jednorodną papkę. Następnie żuj dalej aż do zmiany smaku. Dopiero wtedy możesz połknąć, jeżeli smak będzie ci odpowiadał. Jeżeli smak stanie się niedobry, możesz wypluć. To będzie znaczyło, że organizm zabrał z jedzenia wszystko to, co potrzebował.

3. Ruch fizyczny.
Umiarkowana praca mięśni jest warunkiem właściwego przepływu prądów w organizmie człowieka. Regularna gimnastyka, ćwiczenia energetyzujące (hatha yoga, qi-gong, izometria itp.) jest jednym
z czynników dających organizmowi energię życiową, niezbędną do właściwego funkcjonowania systemu obronnościowego.
Ćwiczenia siłowe i inne, które mocno wyczerpują organizm, są niewskazane. Umiarkowany wysiłek, niepowodujący dużego zmęczenia, działa pobudzająco na organizm.

4. Ćwiczenia psychiczne.
Człowiek którego psychika jest wystarczająco "silna", nie zachoruje na raka. Jedna z głównych przyczyn raka leży w psychice, dlatego leczenie także w tej sferze człowieka należy prowadzić. Podstawą jest zmiana obrazu o samym sobie, którą można uzyskać stosując wizualizację. Obraz ten ma pokazywać ciebie, osobę szczęśliwą między innymi z powodu doskonałego stanu zdrowa. Właściwie wykonywana wizualizacja ma moc pełnego uleczenia chorego z każdej choroby (wtedy wszystko inne, co tu napisałem, staje się zbędne).

5. Lekarstwa.
Medycyna całościowa zna lekarstwa, które skutecznie pomagają organizmowi usunąć komórki rakowe, nawet jeżeli rozrosły się do rozmiarów dużego nowotworu. Są to środki ziołowe, homeopatyczne, chemiczne. Jak do tej pory firmy farmaceutyczne skutecznie blokują używanie tych środków, bo nie da się ich opatentować lub (co jest dla tych firm bardzo niekorzystne) zbyt szybko i całkowicie leczą chorego. Oto niektóre substancje i metody, które można nazwać lekarstwem przeciw rakowi albo wspomagającym proces leczenia:
1. Kuracja odpasożytniająca. Pasożyty to jedna z głównych przyczyn raka, zatem ich usunięcie jest podstawą leczenia. Kuracja odpasożytniająca powinna być zastosowana na samym początku, najlepiej
w połączeniem z postem leczniczym. Często sama kuracja usuwająca pasożyty wyleczy chorego.
Dr. Hulda Clark poświęciła wiele lat swojego życia i badań na zbadanie wpływu pasożytów na raka.
2. ORMUS. To nadzwyczaj (niektórzy używają określenia "cudowne" czyli czyniące cuda) skuteczne mieszanki składające się głównie z rodu, rutenu i złota w postaci niemetalicznej (pierwiastki
w strukturze mono atomowej albo w skrócie "orme"). ORMUS znane są z tego, że "naprawiają uszkodzone DNA". Zmutowane (albo uszkodzone) DNA buduje komórki rakowe.
3. Naturalnie występujące kwasy tłuszczowe omega-3 i witaminy A, D i E, zawarte w leczniczych ilościach w między innymi w olejach rybnym, lnianym, z pestek winogron i w owocach awokado. Samego tranu bierze się małe ilości, ok. łyżeczkę na dobę dla osoby dorosłej, jeżeli przebywa mało
na słońcu (np. w zimę, pochmurną jesień). Przekroczenie dawki witamin A, E, D wspomaga wzrost komórek rakowych, m.i. dlatego witaminy w tabletkach nie tylko nie pomagają ale często szkodzą; podobnie działa nadmierna ilość powyżych pokarmów.
4. Witamina C w proszku, w ilości 1 do 2 g z każdym posiłkiem (maksymalnie do 10 g na dobę) — jednak nie dla każdego. Lepiej nie brać tabletek witaminy C, szczególnie z polewą, tylko proszek (kwas askorbinowy). Jeżeli jesz same owoce, branie wit. C może być zbędne. Owocem o największej zawartości tej witaminy jest pigwa.
5. Witamina B17 (znana też pod nazwami amygdalina, Laetrile, Amygdalin) występująca w wystarczającej do leczenia chorego na raka ilości w pestkach owoców niecytrusowych, szczególnie dużo w moreli. Tylko niegorzkie pestki świeżych moreli mają B17, suszonych — już nie. Je się co najmniej 7 pestek dziennie. Witamina B17 jest lekarstwem wspomagającym, sama może nie wystarczyć. Lepiej nie brać innych witamin z grupy B, szczególnie tabletek, bo mogą wspomagać rowój raka.
6. Znane i uważane za skuteczne, jednak tylko wspomagające leczenie, mieszanki, zioła, wyciągi to: Essiac, Wilcacora, Noni. Ważne jest to, jak te mieszanki są przygotowane. Niewłaściwie zebrane, przechowywane lub przyrządzane, stają się nieskuteczne, czyli nie leczą, mimo że innym (te same nazwy, kupione gdzieś indziej) pomogły. Zatem warto wiedzieć, że nie wszędzie produkują lub sprzedają właściwie przygotowane substancje.
7. Inne zioło, nadzwyczaj skutecznie niszczące komórki rakowe, to ostrożeń (łac.: cirsium), który najlepiej jeść w sałatce albo pić jako zioło.
8. Generator częstotliwości Rife. Zasada działania jest podobna do zappera. Jego działanie polega
na poddawaniu komórek raka określonymi częstotliwościami drgań, które zabijają jego komórki. Częstotliwość można ustawić selektywnie tak, że zabija określone komórki raka, pasożyty (np. bakterie, grzyby) a nie szkodzi innym (czyli komórkom zdrowym człowieka).
9. Słońce. Codzienna kilkuminutowa kąpiel całej skóry w promieniach słońca w czasie chodzenia boso po ziemi. Do tego codzienne patrzenie we wschodzące albo zachodzące słońce (nie wolno w ciągu dnia). Zaczyna się od 10 sekund i codziennie dodaje 10 sekund. Maksymalny czas wynosi 44 minuty, którego nie wolno przekroczyć. Jest to jedna z najskuteczniejszych na Ziemi kuracji na uzdrowienie ciała
z prawie wszelkich chorób. Dzięki niej system obronnościowy wzmacnia się do rzadko spotykanej mocy.
10. Chrząstka rekina. Od dawna znane lekarstwo wzmacniające system obronnościowy organizmu
na tyle aby skutecznie radził sobie nawet z rakiem. I tu znowu, nie każda chrząstka, zależy jak zrobiona, przechowywana.
11. Dla tych, którzy nadal święcie wierzą w moc związków chemicznych. Chlorek cezu, podawany
w ilości 6 do 10g na dobę, powoduje umieranie tylko komórek rakowych, z powodu podnoszenia się
ich ph do 8.
12. Własny mocz. Zamiast własnego może być brany od niemowlęcia. Stosowało go wielu ludzi,
do lewatyw, do nacierania ciała i do picia podczas postu (zamiast wody). Skuteczność takiej terapii została potwierdzona przez wielu z tych, którym lekarze nie dawali szans na przeżycie.
13. Bioenergoterapia. Bioenergoterapeuta może pomóc w wyleczeniu chorego z raka. Niektórzy są tak dobrzy, że po jednym zabiegu rak znika. Z drugiej strony faktem jest, że wielu bioenergoterapeutów
nie jest w stanie pomóc, zatem głównym zadaniem chorego jest znalezienie tego właściwego.
14. Uleczenie przez "świętego". Jest wiele osób daleko rozwiniętych duchowo, często zwanych świętymi albo mistrzami duchowymi, które potrafią przez dotyk albo jednorazowe podanie substancji (np. wibuti) uleczyć osobę. Znalezienie takiej osoby i szczere zwrócenie się do niej o uleczenie może uratować życie.
15. "Totalna Kuracja Przeciwrakowa" czyli Rudolf Breuss opisuje sposób, dzięki któremu pomógł
40 tysiącom chorych wyleczyć się z raka.

6. Opieka lekarza.
Znaleźć kompetentnego lekarza, o "otwartym umyśle", który wie jak skutecznie pomóc choremu
w wyleczeniu się, to marzenie osób, którym wmawia się, że są "nieuleczalnie chore". Takich osób nie ma, bo nie istnieją nieusuwalne choroby. Istnieje natomiast interes firm farmaceutycznych, innych firm, środowiska lekarskiego, a przede wszystkim praktykuje wielu niewystarczająco wyuczonych
i doświadczonych lekarzy, którzy zamiast powiedzieć, że nie wiedzą, to wolą kłamać wmawiając,
że osoba jest nieuleczalna.
Zatem warto poszukać, żeby znaleźć lekarza, który znany jest ze skuteczności likwidowania mitu
o chorobach nieuleczalnych. Takich jest coraz więcej, chociaż o większości z nich jeszcze nie jest wystarczająco głośno.

7. Oczyszczenie i odbudowanie wątroby.
Jeżeli wątroba jest w pełni funkcjonalna, nie ma możliwości zachorowania na raka (i wiele innych chorób uważanych za nieuleczalne). Oczyszczenie i odbudowanie wątroby jest podstawą, bez tego nie ma szans na pełne wyleczenie. Kiedy jelito grube ma czyste ścianki, dopiero wtedy pełne oczyszczenie wątroby jest możliwe, dlatego płukanie go wodą, aż do miejsca gdzie styka się z jelitem cienkim, jest tak ważne.


Co robić, jeżeli jest się już po chemioterapii, naświetlaniach, wycięciu?
Procedura jest dokładnie ta sama, co w przypadku osoby, która nie poddała się wyniszczającemu "leczeniu" lecz postanowiła rozpocząć uzdrawianie organizmu (pozbywanie się raka). Zatem poniższy opis możesz traktować jako jedną z procedur leczenia osoby z raka. Wierzyć w wyzdrowienie, oczyścić organizm, odpasożycić go, pozwolić narządom zregenerować się.

1. Zaczyna się od właściwego obrazu w wyobraźni. Brak wystarczającej wiary w wyzdrowienie bardzo utrudnia a czasem uniemożliwia wyzdrowienie, ponieważ umysł panuje nad wszystkim, tworzy organizm i świat materialny. Zatem wizualizacja doskonałego stanu zdrowia jest bardzo wskazana. Kto nie wierzy w wyleczenie, ma małe szanse na to.

2. W tym samym czasie dokonuje się dokładnego przepłukania jelit, szczególnie grubego. Dla osoby, która tego nie wypraktykowała, jest to dość trudne do wykonania. Można skorzystać z aparatu do hydrokolonoterapii (co najmniej raz na trzy dni) ale to może nie wystarczyć. Najlepszy wynik daje poszczenie z codziennym głębokim płukaniem jelita przez minimum 28 dni. Celem jest dokładne oczyszczenie ścianek jelita grubego wodą do miejsca, gdzie styka się z jelitem cienkim. Osiągnięcie celu można poznać po tym, że z jelita wylatuje czysta woda.

3. Czyste ścianki jelita umożliwiają pełne oczyszczenie wątroby. Czysta i właściwie funkcjonująca wątroba nie pozwoli na powstanie raka a istniejącego usunie. Dzięki jej pracy oczyszczą się pozostałe narządy a następnie cały organizm. Komórki rakowe i nagromadzone toksyny zostają wtedy stopniowo usuwane. Taki proces oczyszczania, w zależności od ilości spożywanego pokarmu, trwa od kilku tygodni do kilku lat. Sama wątroba potrzebuje kilku do kilkunastu miesięcy do pełnej regeneracji po poważnym jej uszkodzeniu przez chemikalia. Jednak już częściowo funkcjonująca daje sobie radę przy właściwej diecie.

4. Odpasożycenie organizmu (tu głównie chodzi o odrobaczenie) usuwa jedną z głównych przyczyn większości chorób, w tym raka. Zatem to też robi się w tym samym czasie co post.

5. Właściwa dieta daje organizmowi energię i pozwala narządom wewnętrznym na regenerację. Wzmianka jest wyżej. Przed dietą organizm potrzebuje odpoczynku, oczyszczenia i regeneracji,
a to może mu zapewnić post leczniczy.

6. Zastosować powyższe lekarstwa (nie muszą być wszystkie). To nie zawsze jest koniecznością
ale znacząco pozytywnie przyspiesza samoleczenie się organizmu. W niektórych zaniedbanych przypadkach, organizm, bez wspomagających go lekarstw, może nie mieć wystarczającej ilości energii życiowej, żeby samemu uzdrowić się.

7. Cieszyć się życiem i dobrym zdrowiem. Rak jest objawem degeneracji zanieczyszczonego, zapasożycionego organizmu. Z czystym organizmem rak nie ma żadnych szans na zaistnienie.
Jeżeli organizmowi przywróci się właściwy stan czystości, odsunie się go od szkodliwych natężeń promieniowań, to sam wyleczy się z choroby. Geny organizmu ludzkiego i zwierzęcego mają zaprogramowane, jako jedną z najważniejszych funkcji, jak przywracać organizm do stanu idealnego zdrowia. Jeżeli człowiek nie przeszkadza, to jego organizm zawsze podąża w tym kierunku.

------------------------

Oto dane kontaktowe osób i miejsc, gdzie możesz znaleźć poradę, pomoc, leczenie itp.
To nie są moje zalecenia. Żadnego z poniższych nie sprawdziłem a dane umieszczam na życzenie wymienionych.

- Dariusz Gajda. Uzdrowiciel Duchowy. Uzdrawiam milościa i z milościa. Także na odleglość. Mieszkam w Londynie. email: dar333 @ op.pl, gg 7382064, tel +442076409349 po 19.00, tel kom +447832384870.

- Michał Ziembowski, lekarz internista, gabinet: Swarzędz, ul. Cieszkowskiego 19, tel 61-6510272

- Samuel Majatowski, okolice Katowic i Cieszyna, "bionergotereuta - reiki III stopień, 10 lat doświadczenia w oczyszczaniu energią, reibirthingiem i huną", tel kom -692 861 264.

--------------

Oficjalne oświadczenie.
Wszystko co powyżej napisałem, jest wynikiem moich poszukiwań i doświadczeń prowadzonych przez ponad 20 lat. To są tylko informacje, moje opinie i przekonania, których zastosowanie nie daje gwarancji na wyzdrowienie. Mimo mojej wiary w to, że zastosowanie powyższych rad skutecznie pomaga, oficjalnie zwracam ci uwagę, że nie jestem lekarzem. W związku z tym nie mam prawa diagnozować, doradzać ani leczyć więc nie robię tego. Jednocześnie proszę cię, przede wszystkim zwróć się do kompetentnego lekarza po poradę i wykonuj jego zalecenia.

Joachim M. Werdin

W górę^